Psycholog Dr Christopher Peterson, autor książki Pursuing the Good Life, zauważał, że lista rzeczy do zrobienia może pomagać w wyznaczaniu celów, ale niesie ze sobą pułapkę „odhaczania” doświadczeń — to może dawać powierzchowne poczucie spełnienia i odciągać uwagę od głębszych, ważniejszych przeżyć.
Oto odwrotność takiej listy — lista rzeczy, które ktoś zrobił raz i już nigdy nie zamierza ich powtarzać. Pytanie padło na Reddicie: użytkownik poprosił społeczność, by podzieliła się doświadczeniami, których nigdy więcej nie chcą przeżywać. Poniżej znajdziesz najbardziej popularne odpowiedzi.
#1

O ile to możliwe — nigdy więcej chemioterapii.
#2
Kupić dom zarządzany przez wspólnotę mieszkaniową (HOA). Jeśli miałbym to jeszcze raz zrobić, ktoś niech mnie kopnie — ich zachowanie potrafi być skrajnie irytujące.
#3

Umawiać się z kimś, kto gloryfikuje mizoginiczne ideologie i influencerów promujących agresywny toksyczny styl bycia. To szkodliwe dla wszystkich.
#4

Wybrać się do Disney: strata czasu i pieniędzy, przynajmniej moim zdaniem.
#5

Zakładać, że każdy współpracownik to przyjaciel. To rzadko się sprawdza — granice w pracy są potrzebne.
#6

Brać udział w olbrzymich wydarzeniach masowych. Byłem na inauguracji Obamy w 2008 r. — ekstremalny tłok, brak jedzenia, wody i toalet, tłuste korki, ludzie mdlejący z odwodnienia. Doświadczenie wyczerpujące; raz wystarczy.
#7

Chodzić do parków rozrywki latem. Kiedy jest 40°C i tłumy, stanie godzinami w pełnym słońcu dla kilkudziesięciosekundowej atrakcji to koszmar. Od tej pory poczekam na chłodniejsze miesiące.
#8

Robić kolejny ślub. Dla niektórych wystarczy raz — jeśli by się rozpadło, wolałabym już nie próbować ponownie.
#9

Marnować czas, próbując przekonać innych, że warto być moim przyjacielem. Nie warto zabiegać o czyjąś akceptację za wszelką cenę.
#10

Noclegi w hostelu. Świetne w młodości i tanie, ale teraz cenię prywatność, czystość i komfort — i chętnie za nie zapłacę.
#11
Festyny muzyczne na świeżym powietrzu z biwakowaniem. Po wyjściu pod prysznic i przespaną noc w łóżku hotelowym już wiem, że nie zamierzam więcej spać w namiocie na błocie.
#12
Spędzać sylwestra w Nowym Jorku. Tłumy i chaos — raz wystarczy, by mieć to odhaczone.
#13

Umawiać się z osobą, która mówi „kocham cię” po kilku dniach. To zwykle przepis na problemy.
#14

Mardi Gras czy Kentucky Derby — warto zrobić raz dla doświadczenia, ale nie widzę powodów, żeby powtarzać to regularnie.
#15

Próbować poliamorii. Zanurzyłam się delikatnie i zostałam poparzona — nie chcę tego powtarzać.
#16

Brać szczeniaka. Uwielbiam tego małego demona, ale nie zniosę już ponownie pełnej opieki od początku. Następnym razem adoptuję starszego, spokojnego psa.
#17

Udawać, że dam radę z najostrzejszą potrawą, żeby zaimponować na randce. Moje kubki smakowe protestowały — ghost peppers nie zastąpią osobowości.
#18

Zachodzić w ciążę ponownie. Poród da się przeżyć, ale ciągłe miesiące ciąży i potem lata opieki to dla mnie wystarczający powód, by nie powtarzać tego doświadczenia.
#19
Pojechać na rejs wycieczkowy. Przeciętne jedzenie, rozcieńczone napoje, tłok na pokładzie, negatywny wpływ na środowisko i kosztowność — dla mnie to nie do powtórzenia.
#20
Zjeść niedogotowanego kurczaka daleko od domu na noc przed wczesnym lotem. Efekt: niezapomniane problemy żołądkowe i lot pełen cierpienia.
#21

Biec maraton. To było okropne doświadczenie — raz wystarczy.
#22

Zabawa na ogromnej huśtawce wolnego spadku (200+ stóp). Myślałem, że polubię, bo lubię kolejki, ale upadek równoległy do ziemi wywołał przerażający, niekontrolowany krzyk — nigdy więcej.
#23

Pojechać do Las Vegas. Zderzenie ostrego blasku miasta z widokiem bezdomnych i ogólne przegrzanie klimatu tego miejsca sprawiły, że nie chcę tam wracać.