
Matthew McConaughey i jego żona, Camila Alves, nie są obcy opinii publicznej. Ale to ich 16-letni syn, Levi McConaughey, przykuł uwagę podczas rzadkiego pojawienia się na czerwonym dywanie i sprawił, że fani zachwycali się jego wyglądem.
Matthew, znany z ról w „Witaj w klubie” i „Interstellar”, wziął udział w festiwalu filmowym South by Southwest (SXSW) w Austin w Teksasie na premierze najnowszego filmu Matthew, „The Rivals of Amziah King”, ze swoją żoną i synem. Wyglądał ostro w klasycznym czarnym garniturze w połączeniu z elegancką białą koszulą i czarnym krawatem.
Camila uzupełniła go dopasowaną czarną marynarką ozdobioną perłami i pasującymi spodniami od Stelli McCartney, zachowując minimalny makijaż i rozpuszczone włosy.
Levi wyróżniał się swoim unikalnym stylem, nosząc wzorzystą granatowo-bordową koszulę z guzikami, czarną satynową kurtkę typu bomber i spodnie w kolorze wielbłądzim.
Fani szybko zauważyli to samo – podobieństwo Leviego do Matthew i Camili. Komentarze w mediach społecznościowych podkreślały, jak uosabia cechy obojga rodziców, z uwagami takimi jak: „Ma to, co najlepsze w obojgu rodzicach! Bardzo przystojny”!
To publiczne wystąpienie ma miejsce w ważnym momencie dla Leviego, ponieważ ma zadebiutować jako aktor w nadchodzącym filmie Apple i Skydance, „Way of the Warrior Kid”. Film oparty na powieści Jocko Willinka, w którym Levi gra drugoplanową rolę u boku takich aktorów jak Chris Pratt, Linda Cardellini i Jude Hill.
Kiedy ostatnio przeprowadzałeś inspekcję domu lub miejsca pracy? Szczerze — w zeszłym miesiącu czy może…
Kiedy prace budowlane zasługują na nagrodę… za najgorsze wykonanie. Trudno wybrać zwycięzcę — niezależnie od…
Łatwo traktować gotową sałatkę czy saszetkę jabłek jako niewinną rzecz, dopóki nie uświadomisz sobie, że…
Posiłek szkolny to ważny element dnia ucznia — chwila przerwy od lekcji i okazja do…
Jeśli ktoś nas nauczył doceniać życie dzięki temu, jak niezwykłe są zwierzęta, to właśnie David…
„Czy ktoś kiedyś powiedział ci, że wyglądasz dokładnie jak ___?” Każdemu z nas zdarzyło się…