
Rzadko myślimy o naszych przodkach, niektórzy zapewne wcale się nad nimi nie zastanawiają. Ale na pewno byłeś w muzeum, w którym widziałeś wykopane kości i zastanawiałeś się, jak mogłaby wyglądać ta osoba. Otóż szwedzki rzeźbiarz i archeolog Oscar D. Nilsson dał nam odpowiedzi na to pytanie.
Przy pomocy nauki i technologii Nilsson wykonuje niezwykle realistyczne rekonstrukcje tysiącletnich twarzy. Zaczyna się od zeskanowania czaszki, która umożliwia drukarce 3D wykonanie repliki oryginału z tworzywa sztucznego. Następnie określa się płeć, wiek, wagę i pochodzenie etniczne. Potem wszystko zależy od Nilssona, który ręcznie rzeźbi twarze, mięśnie po mięśniach, używając plasteliny. Po wykonaniu tego formowana jest forma, a powierzchnia jest odlewana w krzemie.
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…
Poranny rytuał jednej z najsłynniejszych supermodelek lat 90., Cindy Crawford, został w sieci potraktowany niemal…
Wprowadzenie Rysunki Karlo Ferdona to dla wielu źródło prostego, codziennego uśmiechu. Ten chilijski autor znakomicie…