
W Stanach Zjednoczonych istnieje tradycja wysyłania kartek świątecznych do krewnych, ale z niespodzianką. Większość z nas pomyślałaby o kartkach z przedstawionymi na nich zimowymi pejzażami lub Świętym Mikołajem, może nawet ręcznie rysowanym. Ale w Stanach Zjednoczonych nadal istnieje tradycja wysyłania kartek świątecznych ze zdjęciem rodziny, szczególnie podkreślającym dzieci i pokazującym, jak dorastają.
Zrobienie pięknego, przytulnego i uśmiechniętego zdjęcia z małymi dziećmi to wyzwanie i może wymagać dużego wysiłku. Przynajmniej tak było w przypadku rodziny Stanleyów z Północnej Karoliny, a w połowie po prostu zrezygnowali i skomponowali zdjęcie pokazujące, jak naprawdę wygląda bycie rodzicami małych dzieci. To zapoczątkowało tradycję kartki świątecznej „rodzicielskiej katastrofy”, a w tym roku robią to już po raz ósmy, więc przyjrzyjmy się, co wymyśliła rodzina!
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…