
Droga do ołtarza to bez wątpienia jeden z najbardziej przejmujących momentów w życiu każdej kobiety, która decyduje się na zamążpójście. Dla niej ten krótki spacer znaczył więcej, niż najdłuższa przeprawa. 25-letnia Jaquie Goncher była sparaliżowana od 17. roku życia. Uraz rdzenia kręgowego doznany w wyniku wypadku podczas pływania odebrał jej nadzieję na to, że kiedykolwiek stanie na nogi. Na szczęście już pół roku po pierwszych pesymistycznych prognozach była zdolna stać o własnych siłach. Osiem lat po wypadku samodzielnie pokonała trasę do ołtarza w dniu swojego ślubu. Panna młoda zszokowała swoich gości – nie tylko samodzielnie podeszła do swojego przyszłego męża, ale także zatańczyła z nim na weselu!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…