
Kiedy Dalton Ross zdecydował się na wyjazd z kraju, musiał pogodzić się z pozostawieniem za sobą tęskniącej rodziny. Pomysłowy student Belmont University w Londynie wpadł na oryginalny pomysł – przesłał matce swoją postać wyciętą z kartonu.
„Pomyślałem, że taka makieta z pewnością rozśmieszy moich rodziców.” – wyjaśnia Ross – „Zakładałem, że postawią moją podobiznę w salonie, żeby nie zapomnieć o istnieniu swojego syna.”
Susan Talley, obdarowana nietypowym prezentem matka, postanowiła nie ograniczać się do tak oczywistego rozwiązania i zapewniła kawałkowi kartonu przygody, w których z pewnością chętnie uczestniczyłby sam Dalton. Trudno się dziwić, że jej zdjęcia szybko ujrzały światło dzienne!
Uwaga rebelianci korporacyjni i obrońcy open space: wasze 9–17 właśnie zyskało charakteru, którego HR raczej…
Historia to najlepsza opowieść — pełna dramatów, intryg, zagadek, groteski i zwrotów akcji, które potrafią…
1 Przykryłem jego sufitowy wentylator brokatem. Strzeżcie się mnie. 2 Żyłem tak dobrze, jak tylko…
W surowym i intensywnym świecie łatwo znaleźć ukojenie w twórcach, którzy pokazują ciepłą, prostą stronę…
Dwoje ludzi spotyka się, chodzi na kilka randek i zakochuje. By byłoby tak prosto... W…
Wandalizm zwykle nie jest czymś, co należy chwalić — potrafi być destrukcyjny, uciążliwy i nieuprzejmy.…