
Decydując się na tatuaż, wybór odpowiedniego artysty jest prawie tak samo ważny jak wybór wzoru i miejsca. Chodzi o to, że jeśli ktoś ma cię tatuować, powinien mieć doświadczenie i umiejętności wymagane do wyprodukowania czegoś niesamowitego, prawda? Przecież to będzie na twoim ciele na zawsze. Cóż, doświadczenie, tak, ale umiejętności? Niekoniecznie. Helen Fernandes nie jest dobra w rysowaniu, ale ludzie wciąż ustawiają się do niej w kolejce po tatuaże. I są one tak złe, że aż dobre.
Brazylijka założyła swój własny salon tatuażu, Malfeitona, w swoim rodzinnym mieście Salvador de Bahia i zyskała już swego rodzaju kult, który nazywa jej tatuagens peba, co dosłownie oznacza „tatuaże śmieci”. Z ponad 57 tysiącami obserwatorów na Instagramie i regularnie przesyłanymi zdjęciami zadowolonych klientów korzystających z ich nowych wzorów, jest całkowicie jasne, dlaczego jej wyjątkowy styl jest tak popularny. Jest po prostu prawdziwy.
Kiedy Leonardo da Vinci malował Mona Lisę, trudno przypuszczać, że pewnego dnia stanie się też…
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…