
Wszystkie dzieci próbują narysować to, co wyczarowuje ich mała wyobraźnia, używając tylu kolorów, ile by chciały. I choć niektórzy rodzice mogą dumnie powiesić kolorowe arcydzieła na lodówkach i ścianach, zazwyczaj to wszystko, co możemy zrobić, aby zrozumieć i docenić ich wysiłki. Żyjemy jednak w czasach, w których wszyscy oddychają innowacyjnością, więc nic dziwnego, że ktoś wpadł na pomysł, aby zamienić wszystkie słodkie, dziwne i pozornie bezsensowne rysunki dzieci w prawdziwe pluszowe odpowiedniki. A wyniki są imponujące.
Firma Budsies została założona w 2013 roku przez Alexa Furmansky’ego, którego inspiracją były rysunki jego młodszej siostry. Po obejrzeniu swojej siostry Michelle, wkładającej maskotki do łóżka, pomyślał sobie: „A jeśli mógłbym zamienić rysunek w wypchanego pluszaka przyjaciela, który trwałby wiecznie?” Doprowadziło go to do „pożyczenia” jednego z rysunków Michelle, przedstawiającego jednego z psich stworów o imieniu Dongler i zamienił go w pluszaka w Południowej Florydzie.
„Na początku większość zamówień dotyczyła rysunków dzieci, bazgrołów i innych dzieł sztuki.” – powiedziała przedstawicielka Budsies, Melissa. „Teraz widzimy wszystko, począwszy od pierwszego rysunku dziecka, po szczegółowe oryginalne postacie, postacie autorów książek, maskotki drużyn sportowych i wiele innych. Pomysł jest naprawdę nieograniczony i to sprawia, że Budsies jest tak wyjątkowy.” – dodała.
I tak oto 2025 dobiegł końca. Mówią, że czyjeś nieszczęście to czyjaś szansa, ale w…
Ludzie często wyobrażają sobie życie kota jako pasmo leniwego wylegiwania się, podjadania smakołyków i miauczenia…
Obudzili mnie z narkozy i zdobyłem żonę Przeszedłem operację i po wybudzeniu pielęgniarka była naprawdę…
Poznaj Mickey’ego — malutkiego yorkshire terriera z Brooklynu, którego życie sprowadzało się do codziennego szukania…
Odkrycie sekretu o czyjejś przeszłości to jak uchylenie drzwi, za którymi nigdy nie powinieneś był…
Wszyscy kiedyś próbowaliśmy dziwnych trików kosmetycznych, myśląc, że uczynią nas ładniejszymi lub dodadzą blasku cerze…