
Nie tak dawno, bo zaledwie 5 lat temu, nauczył się szydełkować. Zaczęło się od małych, grudkowatych laleczek – skończyło na miniaturowych superbohaterach. W pewnym momencie rzecz zaczęła wymykać się spod kontroli, a przybywającym do kolekcji postaciom nie było końca: Kapitan Ameryka, Chewbacca, czy nawet Frida Kahlo, której stworzenie zapewniło autorowi satysfakcję wydziergania jej brwi, a także wiele innych. Przytłoczony ilością zgromadzonych postaci twórca, postanowił zatrzymać dla siebie tylko część z nich, pozostawiając resztę fanom komiksów, którzy mogli odnaleźć je ukryte w różnych częściach San Diego. Do każdej miniaturki dołączony jest numer kontaktowy jej autora, który trzyma kciuki za to, by trafiły w dobre ręce. Do tej pory cieszy się doskonałą frekwencją udanych adopcji.
Inteligencja emocjonalna, życzliwość i wrażliwość są niedoceniane. To cechy, które powinni mieć dojrzali ludzie, ale…
Nie kombinuj — bo się przekonasz. Życie uczy nas na wiele sposobów: lepiej oszczędzić czas,…
Mówią, że uczciwość to najlepsza polityka. Czy zawsze tak jest? Pewien użytkownik Reddita zapytał mężczyzn,…
Istvan Kerekes to nie tylko fotograf — to człowiek, który potrafi wyczarować obraz pełen emocji.…
Wielu z was trafiło tu po comiesięczną dawkę zdjęć adopcyjnych zwierzaków — i trudno się…
Moda kręci się w cyklach — to, co było modne 20 lat temu, często wraca.…