
Desi Arnaz zrobił to jako Ricky Ricardo w filmie „I Love Lucy”. Jim Carrey zatańczył do tej melodii jako Stanley Ipkiss w „Masce”. Ale ten niepozorny chłopak pobił ich na głowę, prezentując swoje wykonanie tego gorącego tańca. Nie znamy jego imienia, ale bez wątpienia możemy nazwać go królem rumby.
Wielu z nas może pozazdrościć mu niesamowitego poczucia rytmu i pewności siebie.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…