
Alistair Campbell, kochający ojciec z Nowej Zelandii, postanowił podjąć dodatkowe kroki w drodze do wsparcia swojej 6-letniej niedosłyszącej córki, Charlotte, której słuch wspomagany jest przez podwójny implant ślimakowy. Zdecydował wytatuować sobie na głowie podobne urządzenie, żeby nie pozostawić swojej pociechy samotnej w jej odmienności. „Zrobiłem to z miłości do mojego dziecka. Przecież włosy zawsze mogą mi odrosnąć.” – mówi Campbell, który nie posiada żadnych innych tatuaży i planuje kiedyś znowu zapuścić włosy. Ma zamiar golić je na specjalne okazje lub życzenie swojej córki. Problemy ze słuchem są obecne w ich rodzinie od pokoleń – teściowa Alistaira nosiła aparat słuchowy, podobnie jak jego drugi syn, Lewis.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…