
Czymś, co dzieje się w klubie, ma zostać w klubie, prawda? Niekoniecznie. Kilka osób przekonało się na własnej skórze, że odpuszczenie hamulców może kosztować reputację.
Przy głośnej muzyce, migających światłach i kolejnych shotach tequila zawsze znajdzie się ktoś z aparatem — i nie boi się go użyć. W danym momencie sfotografowanie się może wydawać dobrym pomysłem, ale imprezowe wybryki potrafią dać efekty, które rano będą przypominać o nocnej eskapadzie przez długi czas.
Oto zbiór zabawnych zdjęć z klubów — od zataczających się babć po momenty, gdy czyjeś włosy niemal łapią ogień. Przypominają, że nigdy nie wiadomo, kiedy pijana mina trafi do sieci.
Miał też wąsy na kształt kierownicy. Otworzyłem mu rachunek na nazwisko „Banana”.
Warto nacieszyć się tymi zdjęciami, bo wychodzi na to, że nocne kluby mogą powoli odchodzić w przeszłość. Kilka badań pokazuje spadek popularności klubowania — młodzi ludzie częściej wybierają inne formy spędzania wolnego czasu.
Od 2020 roku ponad jedna trzecia brytyjskich klubów zamknęła się na stałe. Podobne tendencje widać też w Stanach Zjednoczonych. Spadek sprzedaży alkoholu, rosnące koszty prowadzenia lokalu i wyższe ceny biletów to tylko niektóre przyczyny trudnej sytuacji branży.
Pieniądze to kolejny problem — koszty wyjścia znacząco wzrosły w ostatnich latach: wyższe czynsze, ceny jedzenia i napojów odbijają się na klientach i rentowności lokali. Wiele miejsc ma też trudności z opłaceniem personelu i notuje duże straty.
W Wielkiej Brytanii koszty klubowania też rosną, co dodatkowo uderza w lokale. Eksperci wskazują, że media społecznościowe i zmiana nawyków spędzania czasu wolnego odciągają młodych ludzi od tradycyjnego wychodzenia do klubów.
Badania potwierdzają zmiany w zachowaniu młodych — w ciągu ostatnich dwóch dekad rośnie czas spędzany w domu. Jedno z badań z 2024 roku wykazało, że osoby w wieku 15–34 lat spędzały średnio o około dwie godziny więcej dziennie w domu w 2022 roku niż w 2003 roku. Psychologowie wskazują też na większą liczbę problemów związanych ze zdrowiem psychicznym, lękiem społecznym i brakiem umiejętności kontaktów twarzą w twarz.
Jest też kwestia bezpieczeństwa — wiele osób nie czuje się w klubach komfortowo. Niektórzy wolą wychodzić w większym gronie znajomych, bo obawiają się molestowania czy agresywnych zachowań ze strony innych bywalców.
Wobec fali zamknięć w Wielkiej Brytanii wprowadzane są inicjatywy mające ożywić życie nocne — w lutym 2025 roku powołano niezależny zespół ds. życia nocnego, który miał przeanalizować sytuację i zaproponować rekomendacje wspierające bezpieczeństwo, transport i finansowe wsparcie dla małych lokali.
Raport podkreśla, że życie nocne jest ważnym elementem gospodarki miejskiej, ale wiele niezależnych i oddolnych miejsc zmaga się z problemami finansowymi. Rekomendacje obejmowały m.in. lepsze dopasowanie transportu do potrzeb życia nocnego, tworzenie bezpieczniejszych przestrzeni oraz większe wsparcie finansowe dla małych przedsiębiorstw i lokali.
Empatia to niedoceniona supermoc w pracy kreatywnej. Dobry projektant potrzebuje nie tylko wiedzy technicznej —…
Uwielbiamy wszystko, co związane z designem — od dziwacznych butów po pomysłowe opakowania. Tym razem…
Komiksy o zwierzętach, które rozśmieszają codzienność Komiksy z udziałem zwierząt potrafią uczynić nawet zwykłe sytuacje…
Niezależnie od tego, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz, wszyscy znamy to upokorzenie po fatalnej wizycie…
Powrót do 1975: "The Muppet Show" przewidział, jak większość kobiet będzie wyglądać w 2023 Nie…
Czasem śmiech pojawia się w najbardziej niefortunnym momencie — na pogrzebie, w poczekalni u lekarza…