
Poszukiwanie odpowiedniego światła do zdjęć to dla perfekcjonisty kwestia wieloletnich prób. Mark Mervai spędził 5 ostatnich lat na doskonaleniu swoich ujęć, ukazując piękno Budapesztu w świetle poranka. Uchwycenie perfekcyjnego momentu wymagało od artysty wstawania o świcie, gdyż pożądana przez niego kolorystyka pojawiała się na niebie wyłącznie kilka minut po wschodzie słońca. Dążenie do ideału zaowocowało powstaniem serii zdjęć o niepowtarzalnym charakterze.
Moda kręci się w cyklach — to, co było modne 20 lat temu, często wraca.…
Nadia Eeckhout — fotografka, która zauważa ulotne chwile Nadia Eeckhout to belgijska fotografka z Gandawy,…
István Kerekes to nie tylko fotograf — to ktoś, kto potrafi czarować obiektywem. Ma na…
Proces starzenia się to naturalna część życia, ale dla wielu osób decyzja o zaakceptowaniu siwych…
Praca z dzikimi zwierzętami rzadko bywa idylliczna. Za każdym uratowanym zwierzęciem stoją trudne historie –…
#1 Byłem w Anglii na czyimś weselu i wszystkie duże hotele były bardzo drogie, więc…