
Ponad 20 lat temu Jean-Pierre Weill ledwo wiązał koniec z końcem, stając przed wyborem spełnienia marzeń o karierze niezależnego artysty i niepewnej przyszłości lub poświęceniem życia regularnej pracy. Pewnego ranka, siedząc w swoim studiu, doznał nagłego olśnienia. Natychmiast zawołał swoją żonę, by przedstawić jej nowy pomysł – malowanie na powielonych taflach szkła. Minęło zaledwie kilka tygodni, by para artystów sprzedała z powodzeniem swoje pierwsze trójwymiarowe obrazy, a dziś znani są na całym świecie jako prekursorzy w tej niezwykłej dziedzinie. Na każdy stworzony przez nich obraz składa się kilka warstw szkła pokrytego specjalną farbą – ta sprytna sztuczka pozwala osiągnąć efekt głębi i ruchu w zależności od obranej perspektywy. Zobacz, jak bajecznie prezentują się ich dzieła!
Zawsze jesteś dla swoich rodziców ich dzieckiem — i to prawda. Jednak niektórzy rodzice, ciocie,…
Włosy od dawna pełniły rolę potężnego środka ekspresji kulturowej w Afryce. Na długo przed kolonizacją…
Jeśli potrzebujesz szybkiego zastrzyku dobrego nastroju Jeżeli szukasz natychmiastowego powodu do uśmiechu, profil "Cute Emergency"…
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…