
Sondra M. mieszka z dwoma kotami – Sunny i Oliverem. Oba adoptowane z Humane Society, oba absolutnie wspaniałe. Jest jednak jedna różnica między nimi. Oliver jest trochę bardziej niezależny. Lubi wymyślać własne zasady. Jednym ze sposobów, w jaki to robi, jest chodzenie po całym domu do miejsc, w których nie powinien się znajdować.
Jego właścicielka, Sondra, ostatecznie zaczęła fotografować wyczyny Olivera. Od chlebaka, po zmywarkę do naczyń, wygląda na to, że nie ma kąta, w którym Oliver nie postawił łap, a te zabawne zdjęcia doskonale przedstawiają jego ciekawą naturę.
Natychmiastowy zastrzyk dobrego nastroju Jeśli potrzebujesz szybkiego poprawienia humoru, „Urocza akcja ratunkowa” może być dokładnie…
Kiedy słyszę słowo „kolekcjonowanie”, myślę od razu o komiksach, znaczkach czy starych monetach. Tymczasem ludzie…
Kiedy nazywamy miejsce „domem”, a nie tylko „domem”, przypisujemy mu pozytywny ładunek emocjonalny. Tymczasem okna…
Kto by pomyślał, że można zarabiać, dojąc węże, próbując karmy dla zwierząt, albo pracując jako…
Historia to skrzynia pełna bezcennych chwil, niezwykłych ludzi, spotkań, miejsc i wydarzeń. Jednak czas płynie…
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, o czym myśli jajko patrząc w przyszłość, jak gołąb odbiera miejskie…