
Jeżeli jesteś mieszkańcem dużego miasta albo spędzasz sporo czasu w Internecie, z pewnością znane Ci są przykłady doskonale zrealizowanych flash mobów i niesamowite możliwości artystów ulicznych. Niezależnie od tego, jakie doświadczenia zrobiły na Tobie największe wrażenie, czegoś podobnego jeszcze nie widziałeś! Wystarczy zapytać o relację przechodniów, którzy pojawili się wówczas na Plaça de Sant Roc w Sabadell. A wszystko zaczęło się od jednej monety, którą pewna dziewczynka umieściła w kapeluszu ulicznego grajka z wiolonczelą.
Mimo że wydarzenie było bez wątpienia zaplanowanym występem, fascynujący jest fakt, że tak wielkie widowisko rozpoczęło się za sprawą jednej monety, podarowanej artyście przez ciekawe rozwoju wydarzeń dziecko. Uliczny koncert szybko osiągnął ogromny zasięg, obejmujący ludzi z najróżniejszych środowisk.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…