
Jeżeli jesteś mieszkańcem dużego miasta albo spędzasz sporo czasu w Internecie, z pewnością znane Ci są przykłady doskonale zrealizowanych flash mobów i niesamowite możliwości artystów ulicznych. Niezależnie od tego, jakie doświadczenia zrobiły na Tobie największe wrażenie, czegoś podobnego jeszcze nie widziałeś! Wystarczy zapytać o relację przechodniów, którzy pojawili się wówczas na Plaça de Sant Roc w Sabadell. A wszystko zaczęło się od jednej monety, którą pewna dziewczynka umieściła w kapeluszu ulicznego grajka z wiolonczelą.
Mimo że wydarzenie było bez wątpienia zaplanowanym występem, fascynujący jest fakt, że tak wielkie widowisko rozpoczęło się za sprawą jednej monety, podarowanej artyście przez ciekawe rozwoju wydarzeń dziecko. Uliczny koncert szybko osiągnął ogromny zasięg, obejmujący ludzi z najróżniejszych środowisk.
Wielu z nas myśli o historii jako o zbiorze dat do zapamiętania, zapisach do studiowania…
Kto nie lubi dobrego mema o szopach? Kto nie lubi szopa? Zaraz — czy w…
Jeśli wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba jest kaczką,…
Aby wyprzedzić konkurencję, firmy robią wszystko, by trzymać projekty, innowacje i nowe produkty z dala…
Dwa miesiące przed narodzinami córki obiecała sobie coś, co wydawało się niemożliwe: rzucić etat, zostać…
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…