
Prawie każdy, kto kiedykolwiek zapragnął zgłębić sztukę rysunku odręcznego i uczestniczył w kursie, który miał uczynić z niego prawdziwego artystę, musiał skonfrontować swoje oczekiwania z brutalną rzeczywistością. Jeżeli marzysz o portretowaniu greckich bogów i romantycznych wieczorach spędzonych na rysowaniu w plenerze, możesz pożegnać się ze swoją idealną wizją nauki rysunku. Oto jak w rzeczywistości będą wyglądały Twoje zajęcia!
Pierwszy dzień zajęć:
„Dzisiaj nauczymy się, jak rysować twarze! / Dzisiaj nauczymy się o różnicy pomiędzy ołówkiem H a ołówkiem B!”
Zorganizowanie:
„Co mieliśmy na dzisiaj przynieść? Co się dzieje? Dlaczego ja tu jestem?”
Praca z żywym modelem
Rysowanie w plenerze
Rysowanie portretu
Czego nauczył Cię kurs:
„Wiesz, jaka jest różnica między ołówkiem H a ołówkiem B?”
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…
Nikolaj Arndt — mistrz anamorfów na chodnikach Nikolaj Arndt to niemiecki artysta tworzący oszałamiające, trójwymiarowe…
Anakondy żyją w Amazonii. Niedźwiedzie polarne — na Arktyce. Tak działa natura, zwykle pasuje do…
Nie trzeba dyplomu z fizyki, żeby pamiętać o prawie powszechnego ciążenia Newtona — mimo to…