
Sukces większości powieści romantycznych polega na doborze odpowiedniej okładki, przywołującej na myśl jak najmniej przyziemne skojarzenia. Portret nierealnie atrakcyjnej pary, fantazyjna czcionka i poruszający tytuł to najlepsze sposoby na przyciągnięcie uwagi kobiet spragnionych ucieczki do lepszego świata. Harlequiny to gatunek, który należy oceniać po okładce. Jaki efekt przyniosłoby przystosowanie ich to realiów współczesnego romansu? Podobnego eksperymentu podjęła się Kathleen Kamphausen, która odtworzyła design okładek wybranych romansideł przy pomocy swoich modeli – w ich rolę wcielili się tym razem przeciętni ludzie, dalecy od książkowych ideałów. Oto jak komicznie prezentują się ich wyszukane pozy i towarzysząca im sceneria, gdy osadzi się w nich realne postacie!
Konkurs GDT European Wildlife Photographer of the Year ogłosił zwycięzców edycji 2026, celebrując jedne z…
Collage oferuje potężny sposób ponownego spojrzenia na to, co dobrze znane, przekształcając fragmenty w nowe,…
Hollywood — sceny akcji mają trzymać widzów w napięciu. Jednak za eksplozjami, szybkimi pościgami i…
Ulubione miejsca do odpoczynku papużki falistej bywają nieprzewidywalne: karnisz, górna krawędź drzwi, a czasem czyjeś…
Halloweenowe nawiedzone domy są zaprojektowane, by wywołać krzyk, wyskoczyć ci spod skóry i podważyć każdą…
Sezon na strachy jest już tutaj, więc czy istnieje lepszy moment na ponure historie niż…