
Jeśli byłeś kiedyś na pokazie magii, wiesz, jak łatwo można zostać zmyślonym. Podobne oszustwa zdarzają się też, gdy patrzysz na zdjęcie — bez żadnych sztuczek.
Subreddit „Confusing Perspective” powstał właśnie z tego powodu. Użytkownicy wrzucają tam obrazy, które sprawiają, że rzeczywistość wydaje się dziwna i nieoczywista.
Czy to kwestia idealnego wyczucia momentu, czy nietypowego kąta — te zdjęcia nie zawsze od razu się układają. Daj im chwilę i spróbuj je „rozwiązać”.
To zabawny test na to, jak szybko nasz mózg skłonny jest do błędnych wniosków — i jak je potem koryguje.
Złudzenia optyczne mają długą historię, sięgającą starożytnej Grecji.
W 350 p.n.e. Arystoteles zauważył, że „naszym zmysłom można ufać, ale łatwo je zwieść”.
Opisał efekt, który dziś znamy jako efekt ruchu następczego (waterfall illusion): jeśli patrzysz na spadającą wodę, a potem przenosisz wzrok na nieruchome skały, skały wydają się poruszać w przeciwnym kierunku. Uważa się, że śledzenie ruchu „przyzwyczaja” pewne neurony; gdy spoglądasz na bezruch, inne neurony nadmiernie kompensują, co daje odczucie ruchu w przeciwną stronę.
Prawdziwy przełom w badaniu złudzeń nastąpił dopiero w XIX wieku. Grupa badaczy zajmujących się percepcją tworzyła proste figury iluzoryczne, żeby lepiej zrozumieć, w jaki sposób mózg rozpoznaje wzory i kształty — to z kolei zapoczątkowało wczesne teorie dotyczące tego, jak oczy potrafią zmylić umysł.
Przykładowo złudzenie Ebbinghausa pokazało, że mózg ocenia wielkość obiektów biorąc pod uwagę obiekty sąsiadujące — wiesz, że te dwa pomarańczowe okręgi są tej samej wielkości dopiero gdy przyłożysz je do siebie.
„[Wczesne złudzenia] wzbudzały zainteresowanie teoretyczne, bo stały w sprzeczności z ówczesnym poglądem, że można zrozumieć widzenie, jeśli rozumie się sposób, w jaki obraz tworzy się w oku”, mówi historyk badań nad złudzeniami Nicholas Wade z University of Dundee.
„Zjawiska były niewielkie, ale powtarzalne; dały się badać eksperymentalnie, co wygenerowało lawinę wariacji na podstawie prostych figur.”
Jednak ten okres przyniósł też próbę stworzenia jednoczącej teorii złudzeń, która okazała się nadinterpretacją — literatura naukowa była pełna przesadnych wniosków.
Dziś badania nad złudzeniami są znacznie bardziej zaawansowane. Dzięki współczesnym technikom naukowcy mogą zaglądać do wnętrza mózgu podczas oglądania obrazów podobnych do tych tu pokazanych. Funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI) umożliwia obserwację, jak neurony reagują na konkretne złudzenia wzrokowe.
Dzięki temu zmieniło się nasze rozumienie percepcji: jedna z teorii głosi, że widzenie to w dużej mierze efekt nieustannego przewidywania przez mózg tego, co wydarzy się dalej. Wiele złudzeń wynika więc z tego, że mózg stara się być krok przed zdarzeniem, kompensując niewielkie opóźnienie między bodźcem a świadomością. Krótko mówiąc — to, co widzisz, często jest najlepszym domysłem twojego mózgu, a nie doskonałym odzwierciedleniem rzeczywistości.
„Choć nasze doznania wydają się dokładne i prawdziwe, nie zawsze odtwarzają fizyczną rzeczywistość świata zewnętrznego”, piszą neurolodzy Stephen L. Macknik i Susana Martinez-Conde.
„Oczywiście wiele doświadczeń codziennych odzwierciedla fizyczne bodźce wysyłające sygnały do mózgu. Ale ta sama sieć neuronowa, która interpretuje informacje z oczu, uszu i innych zmysłów, odpowiada też za sny, złudzenia i błędy pamięci. Innymi słowy, rzeczywiste i wyobrażone mają wspólne, fizyczne źródło w mózgu.”
Dlatego, jak radzą, warto pójść śladem Sokratesa: „Wiem, że nic nie wiem”.
Iluzje wzrokowe to jedno z najważniejszych narzędzi, których neurolodzy używają, żeby zrozumieć, jak mózg konstruuje poczucie rzeczywistości.
„Historycznie rzecz biorąc, zarówno artyści, jak i iluzjoniści wykorzystywali złudzenia, żeby zgłębić działanie układu wzrokowego. Na długo przed tym, jak naukowcy zaczęli badać właściwości neuronów, artyści opracowali techniki, które oszukują mózg — np. sprawiają, że płaska płótno wydaje się trójwymiarowe” — tłumaczą Macknik i Martinez-Conde.
Dla nich złudzenia wizualne definiuje rozbieżność między fizyczną rzeczywistością a subiektywnym postrzeganiem obiektu lub zdarzenia. „Kiedy doświadczamy złudzenia, możemy zobaczyć coś, czego nie ma, lub nie zauważyć czegoś, co jest. Dzięki badaniu tych zawodności możemy poznać obliczeniowe metody, jakimi posługuje się mózg przy konstruowaniu wizualnych doświadczeń.”
Jasność, kolor, cieniowanie, ruch oczu i inne czynniki mają ogromny wpływ na to, co „widzimy”.
Jeśli zainteresowały Cię te zdjęcia, zatrzymaj się chwilę i spójrz jeszcze raz — perspektywa potrafi oszukać w najbardziej zaskakujący sposób.
Więź między ludźmi a zwierzętami zawsze miała w sobie coś magicznego. Może dlatego, że opiera…
Artyści, którzy dostrzegają piękno w codzienności Zdarza się natrafić na twórców, którzy z pozornie zwykłych…
Ludzie potrafią kłamać w zadziwiający sposób — nawet jeśli chodzi o własne zdrowie. Czasami pacjenci…
Nie jest niespodzianką, że kłamstwo stało się powszechne – z czasem uczymy się z tym…
Wprowadzenie Koty potrafią zamienić najzwyklejsze chwile w coś wartkiego oglądania. Choć dziś wydaje się, że…
Nie trzeba być geniuszem, żeby zauważyć, że światowa gospodarka w ostatnich latach jest w dziwnym…