
Japońska właścicielka 12 kociaków, która dumnie nazywa się „kocią mamą na pełnym etacie”, ujawnia jak to jest żyć w jednym domu z gromadką rozpieszczonych Persów i łamie wszelkie stereotypy! „Jestem szczęśliwa, więc to co inni myślą o tym, że mam tyle kotów, nie ma dla mnie znaczenia.” – mówi kobieta.
„Wszystko zaczęło się, kiedy spotkaliśmy naszą pierwszą kotkę, Yuki… Kiedy ją znaleźliśmy na ulicy była cała zziębnięta i mokra.”
Później właścicielka zdecydowała się na adopcję dwóch kolejnych perskich piękności. Ale co z pozostałą dziewiątką? To ich kocie dzieci z jednego miotu! Na chwilę obecną wszystkie są wysterylizowane i wykastrowane, więc nie ma szans na kolejne kociaki.
Pewnie ciekawi Was, jakim cudem udaje jej się sprawić, że wszystkie 12 futrzaków patrzy się prosto w obiektyw aparatu? „Macham ich ulubioną zabawką, aby zwrócić ich uwagę i wołam po imieniu te, które nie patrzą.”
Wielu z nas myśli o historii jako o zbiorze dat do zapamiętania, zapisach do studiowania…
Kto nie lubi dobrego mema o szopach? Kto nie lubi szopa? Zaraz — czy w…
Jeśli wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba jest kaczką,…
Aby wyprzedzić konkurencję, firmy robią wszystko, by trzymać projekty, innowacje i nowe produkty z dala…
Dwa miesiące przed narodzinami córki obiecała sobie coś, co wydawało się niemożliwe: rzucić etat, zostać…
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…