
Cosplay potrafi kosztować majątek — zwłaszcza gdy traktujesz go poważnie i ciągle wymyślasz nowe stroje. Anucha „Cha” Saengchart, znany w sieci jako twórca Lowcost Cosplay, przypomina nam jednak, że metamorfoza w ulubioną postać jest możliwa przy minimalnym budżecie. Wystarczą pomysł i odrobina kreatywności.
Od podróbkowego Jokera po Billie Eilish jak prosto z okładki magazynu — Saengchart inspiruje nietypowym wykorzystaniem codziennych przedmiotów. Nic dziwnego, że zgromadził ogromną społeczność fanów.
To, że Saengchart zdobył rzeszę fanów, jest jeszcze bardziej imponujące, gdy weźmiemy pod uwagę konkurencję. W świecie cosplayu wiele osób kupuje stroje w sklepach lub zleca ich wykonanie artystom, wkładając w to spore sumy.
Nie dziwi więc, że w pewnych kręgach uważa się, iż duży wydatek przynosi też większe zainteresowanie. W 2017 roku na kostiumy i peruki wydano łącznie oszacowane 17,8 miliarda dolarów, a cała branża jest warta co najmniej kilkadziesiąt miliardów i rośnie w szybkim tempie.
W świecie, gdzie wielu myśli, że pieniądze gwarantują rozgłos, Saengchart udowadnia, że odwrotne podejście też działa. Jeśli puścisz wodze wyobraźni i wykorzystasz to, co masz pod ręką, możesz stworzyć cosplay, który da Ci mnóstwo radości i uwagi.
Wiele kostiumów Saengcharta bazuje na prostych, rozpoznawalnych elementach i humorze, co sprawia, że jego prace błyskawicznie krążą po sieci i wywołują uśmiech.
Dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z cosplayem, prace Saengcharta są dowodem, że wystarczy wyobraźnia i odwaga, by spróbować — bez potrzeby wydawania dużych pieniędzy.
Wiele jego kostiumów opiera się na żarcie i przeinaczeniu oryginału, co sprawia, że są zapadające w pamięć i chętnie udostępniane dalej.
Większość rekwizytów i elementów strojów to przedmioty codziennego użytku — papier, folia, stare ubrania czy opakowania — które w odpowiednim zestawieniu tworzą kompletną postać.
To, co dla jednych jest tylko śmiesznym pomysłem, dla innych staje się oryginalnym, rozpoznawalnym kostiumem — i to bez wielkich nakładów.
Jego twórczość pokazuje, że pasja i pomysłowość mogą przyciągnąć setki tysięcy obserwujących — czasem dużo więcej niż kosztowny, perfekcyjny kostium.
Lowcost Cosplay to nie tylko parodia — to też forma sztuki, która łączy w sobie szacunek do oryginału i chęć zabawy formą.
Jego prace przemawiają do szerokiego grona odbiorców: zarówno do fanów popkultury, jak i osób, które po prostu lubią kreatywne, śmieszne pomysły wykonane z minimalnymi środkami.
Lowcost Cosplay Anuchy Saengcharta to dowód na to, że ogromny efekt nie zawsze wymaga ogromnego budżetu. Wystarczy pomysł, poczucie humoru i gotowość do eksperymentów — a rezultat może zaskoczyć i rozbawić tysiące osób.
Pochwała potrafi szybko zjednać sobie czyjeś sympatie, ale równie szybko może obrócić się przeciwko nam…
Wprowadzenie Gdy już myślisz, że widziałeś wszystko, trafiasz na zdjęcie kogoś, kto „przechowuje” żelki w…
Nie jest tajemnicą, że uwielbiamy koty. Te małe stworzenia bywają niekiedy zagadkowe, ale ich urok…
Kilka tygodni temu pokazaliśmy wam komiksy jednopanelowe Anthony’ego Smitha. Seria „Cattitude” skupia się na kocich…
Od opanowania ognia i zwalczania chorób po wynalezienie internetu i eksplorację kosmosu — ludzie przez…
Nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Czasem jednak warto zaufać wewnętrznemu głosowi — nawet jeśli…