
Jeszcze zanim Joseph Szabo stał się znanym na całym świecie fotografem, miał okazję zapisać się w historii jako nauczyciel liceum Malverne w Long Island. Już pierwszy dzień zajęć i baczna obserwacja dorastających młodych ludzi zainspirowały go do pojawienia się w szkole ze swoim aparatem fotograficznym. „Nigdy nie planowałem swoich zdjęć i nigdy nie traktowałem fotografii jako źródła dochodów. Chodziło mi jedynie o nawiązanie więzi z młodymi ludźmi – myślę, że to właśnie dlatego moje zdjęcia są tak autentyczne i wiele osób może się z nimi identyfikować.” – opowiada Szabo – „Zawsze starałem się uchwycić najbardziej osobiste momenty i rzeczywistość nieskażoną choćby odrobiną fikcji. Wszystkie te chwile naprawdę wiele dla mnie znaczą. Pomogły mi zrozumieć ludzi na przestrzeni lat i mam nadzieję, że pomogą także wielu moim odbiorcom.”
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…