
Jay Weinstein to fotograf zafascynowany postacią człowieka. Jego podróż do Bikaneru w Radżastanie zaowocowała serią zachwycających portretów napotkanych na drodze artysty Hindusów. „Nieopodal dworca dostrzegłem pierwszego mężczyznę, którego zamierzałem sfotografować. Zawahałem się. Stalowe spojrzenie nieznajomego trochę mnie onieśmieliło.” – opowiada Weinstein – „Zacząłem unikać jego wzroku, koncentrując się na ujęciach otoczenia. W pewnym momencie usłyszałem jego jowialny głos: ‘Mnie też zrób zdjęcie!’.” Fotograf wykonał portret, po czym poprosił mężczyznę o uśmiech. Ten drobiazg całkiem odmienił jego oblicze, czyniąc surowego nieznajomego przyjaznym kompanem o ciepłym uśmiechu. W te sposób narodził się pomysł na eksperyment, podczas którego zestawił ze sobą fotografie nieufnych nieznajomych z uśmiechniętymi postaciami Hindusów, będącymi w rzeczywistości tymi samymi osobami. Zobacz, jak wiele może zmienić jeden uśmiech!
Prawda to towar deficytowy — kiedy jej brakuje, ludzie często próbują ją naśladować. Czasem jednak…
Praca w medycynie to ogromny stres, duża odpowiedzialność i częste konfrontacje z traumą — bez…
Poza Long Island Iced Tea barmani serwują też najciekawsze plotki i najbardziej dziwaczne wyznania, których…
Organizacja ślubu wiąże się z wieloma decyzjami. Są sprawy największe — miejsce, suknia, świadkowie, rozstawienie…
Miłośnicy fotografii przyrodniczej mają na co czekać w październiku. W dniach 23–25 października 2026 roku…
Hollywood zawsze pełne było znanych rodzin; wiele gwiazd dorastało mając słynnych rodziców w świetle reflektorów.…