
Było to 11 marca 2011 roku w prefekturze Fukushima w Japonii. W dniu, w którym zatrząsała się ziemia, ląd pochłonęło tsunami, a elektrownia jądrowa uległa stopieniu.
Janine Pendleton jest odkrywcą opuszczonego świata. Szuka resztek tego, co zostawiamy po sobie, kiedy doprowadzamy rzeczy do rozkładu. „Odkryłam wiele miejsc ze smutnymi opowieściami i mrocznymi historiami.” – opowiada fotografka. „Odkrywając zapomniane miejsca, doświadczam szerokiego wachlarza emocji, próbując udokumentować zapomniany świat. Zagłębiam się w historię każdego miejsca, próbując nadać zdjęciom kontekst. Czasami jest to szczęśliwe partnerstwo, innym razem mogę odkryć bolesną przeszłość.”
„Nic nie mogło mnie przygotować na przytłaczające emocje, które odczułam, kiedy odwiedziłam dotknięty katastrofą region Japonii Fukushima w 2019 roku. Nawet dziesięć lat po incydencie obszar ten nosi blizny tamtego dnia.”
Moda kręci się w cyklach — to, co było modne 20 lat temu, często wraca.…
Nadia Eeckhout — fotografka, która zauważa ulotne chwile Nadia Eeckhout to belgijska fotografka z Gandawy,…
István Kerekes to nie tylko fotograf — to ktoś, kto potrafi czarować obiektywem. Ma na…
Proces starzenia się to naturalna część życia, ale dla wielu osób decyzja o zaakceptowaniu siwych…
Praca z dzikimi zwierzętami rzadko bywa idylliczna. Za każdym uratowanym zwierzęciem stoją trudne historie –…
#1 Byłem w Anglii na czyimś weselu i wszystkie duże hotele były bardzo drogie, więc…