
Marta Smyk zawsze marzyła o tym, aby być najlepszym w rzeźbiarzem z plasteliny.
„Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, robiłam małe gliniane zwierzęta i umieszczałam je w kuchni.” – opowiada artystka. „Uwielbiałam otaczać się malutkimi figurkami – naprawdę odczuwałam komfort w ich obecności. Jest coś bardzo magicznego w tworzeniu trójwymiarowych elementów, czasami myślę, że mogą ożyć, kiedy śpię.”
Niedawno Marta wzięła udział w wyzwaniu, aby stworzyć 100 glinianych stworzeń w ramach 100-dniowego projektu. Oto kilka wybranych prac!
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…
Dziecięca wyobraźnia jest niezwykle żywa. Potrafią zagrać księżniczkę, superbohatera czy złą czarownicę bez próby i…