
Sara Geurts miała zaledwie 10 lat, kiedy zdiagnozowano u niej zespół Ehlersa-Danlosa – niezwykle rzadką chorobę skóry, objawiającą się zaburzeniami produkcji kolagenu. Konsekwencje wrodzonej wady szybko wywarły widoczny wpływ na wygląd dziewczyny, która już jako nastolatka doczekała się pierwszych zmarszczek. Dziś, spoglądając na jej zdjęcia, trudno uwierzyć, że ma jedynie 26 lat – mimo to zdecydowała się ukazać światu swoje niestandardowe piękno. „Moje największe kompleksy wiązały się zawsze z wyglądem mojej skóry.” – opowiada Geurts – „Teraz sama dostrzegam w niej piękno. Każda niedoskonałość czyni człowieka jedynym w swoim rodzaju, opowiada jego historię i mówi wiele o jego podróży przez życie.” Amerykanka nie wstydzi się swojej wyjątkowej urody i chętnie pozuje do zdjęć, kierując się misją odmiany standardowego myślenia na temat kobiecego piękna.
Gotowy poczuć się nieco przygnębiony? Co roku na świecie wyrzuca się około 1,3 miliarda ton…
Nie każdy film to arcydzieło i w porządku — czasem chce się wzruszyć przy Titanicu,…
Czy kiedykolwiek przerwałeś oglądanie filmu lub serialu w połowie, bo nie mogłeś znieść scenariusza? Czasem…
Statystyki pokazują, że tylko niewielki odsetek ludzi osiąga status naprawdę ogromnego majątku. Raport Altrata o…
Najstarsze sklepienie krzyżowo-żebrowe na świecie — katedra w Gloucester (1371) Prawdziwe arcydzieło gotyku: misternie wykonane…
Wprowadzenie Nasz mózg świetnie łączy fakty, nawet jeśli czasem się myli. Większość rzeczy jest oczywista…