
Wszyscy zgodzimy się, że szpitale to jedno z ostatnich miejsc, do których chcemy się udać. Czasami jednak nie mamy wyboru i ze względu na stan zdrowia jesteśmy zmuszeni albo przyjechać, albo nawet zostać tam na jakiś czas. Niezależnie od tego, co sprowadza nas do tego budynku, zwykle skutkuje to mieszanką emocji przepływających przez nasze ciała, zaczynając od pewnego dyskomfortu, a kończąc na strachu, a nawet bólu.
Silvio Irilli to osoba, która stworzyła wyjątkowy projekt skupiający się na dodaniu koloru, pozytywności i szczęścia zwykłym ścianom szpitala, przy jednoczesnym zapewnieniu komfortu pacjentom i gościom. Włoski artysta stojący za projektem „Ospedali Dipinti” dba o to, aby odwiedzający mogli choć na chwilę zapomnieć o niepokojach związanych z wizytą w szpitalu i podziwiać jego zadziwiające dzieła sztuki.
Instagram: @ospedalidipinti
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…