
Gdy fani „Gry o Tron” wychodzą z Bitwy w Winterfell i przygotowują się do „ostatniej wojny” – my oferujemy widzom kilka zakulisowych zdjęć tego, jak powstaje lodowata magia. Skomplikowany makijaż, protetyka, rekwizyty i zielone ekrany są częścią wyczerpującego procesu poza ekranem, który łączy epickie sekwencje filmowe, których oczekujemy od tego serialu.
Zrealizowanie każdej sceny zajmuje masę czasu i ludzi – zwłaszcza bitwy. Pokazy poprzedniej najdłuższej bitwy „The Battle of the Bastards” wymagały podobno 600 członków załogi, 500 statystów, 70 koni i 65 kaskaderów.
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…