
Uchwycenie zapierającego dech w piersiach momentu wśród dzikiej przyrody jest prawdopodobnie tak trudne, jak zrobienie głupkowato wyglądającego zdjęcia gekona tokajskiego zajmującego się własnymi sprawami w Everglades na Florydzie.
Pomyśl o tym – warunki muszą być idealne, musisz natknąć się na coś, czego nie często widujesz, a w końcu kamera i tak widzi rzeczy inaczej niż ty, więc musisz to zrekompensować. To trudne.
Zatem wypada celebrować zarówno to, co dobre, jak i to, co złe, co zdecydowanie robi grupa Crappy Wildlife Photography.
Pochwała potrafi szybko zjednać sobie czyjeś sympatie, ale równie szybko może obrócić się przeciwko nam…
Wprowadzenie Gdy już myślisz, że widziałeś wszystko, trafiasz na zdjęcie kogoś, kto „przechowuje” żelki w…
Nie jest tajemnicą, że uwielbiamy koty. Te małe stworzenia bywają niekiedy zagadkowe, ale ich urok…
Kilka tygodni temu pokazaliśmy wam komiksy jednopanelowe Anthony’ego Smitha. Seria „Cattitude” skupia się na kocich…
Od opanowania ognia i zwalczania chorób po wynalezienie internetu i eksplorację kosmosu — ludzie przez…
Nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Czasem jednak warto zaufać wewnętrznemu głosowi — nawet jeśli…