38 razy, gdy ludzie nie mogli uwierzyć w swoje szczęście na pchlich targach i w second handach

Spędzasz godziny w sklepie i nadal nic nie znajdujesz. Albo wchodzisz do second handu bez celu i wychodzisz z pełną torbą skarbów. Jak przejść obojętnie obok talerza z ptakiem robiącym kupę i napisem „Smacznego, głuptasku”? Albo obok dozownika chusteczek w kształcie kota wyrzucającego je w… no cóż — trzeba to zobaczyć, żeby uwierzyć. Poniżej zebraliśmy najbardziej zaskakujące i dziwaczne znaleziska z lumpeksów i pchlich targów — same perełki!

Dwa miesiące temu zmarła moja 20-letnia kotka. Po tylu latach byłem zdruzgotany. Wczoraj trafiłem do Salvation Army i znalazłem to cudo. Wkleiłem zdjęcie mojej kotki, żebyście zobaczyli, jak idealnie to pasuje — to po prostu ona!

W sklepie z okazjami była promocja „wypełnij wózek za 10$”. Wrzuciłem drobiazgi na Halloween i znalazłem fałszywą kartę kredytową z napisem James Bond. Z tyłu był suwak — okazało się, że to zestaw do wybierania zamków!

W zeszłym tygodniu znalazłem to w antykwariacie/second handzie i to zdecydowanie mój ulubiony egzemplarz: zestaw do zabijania wampirów skrzypcami!

Teraz już to śpiewasz

Moja 9-letnia córka znalazła to w Goodwill w Niles, Michigan. Powiedziała, że musi z nami wrócić, bo kocha dziwne rzeczy i wiedziała, że nikt inny go nie kupi — byłby samotny.

Trochę ją odświeżyłem

Reklama

Uratowałem ten niesamowity globus ze śmieci — ma ok. 50 cm wysokości, inkrustowany półszlachetnymi kamieniami i na mosiężnej podstawie. Niezwykły, niekoniecznie dziwny, ale zdecydowanie nietypowy.

Mieliśmy szczęście: znalazłam pasujące sukienki dla mnie i chłopaka, żeby zrobić tę pozę pod hotelem Stanley. Sklep z używaną odzieżą w Estes Park, CO.

Moja sześcioletnia wydała kieszonkowe na ręcznie malowany portret kozy z pchlego targu. Oczywiście wrócił z nami i wisi teraz w jej pokoju.

Ta dziwaczna lampka-grzybek z lat 70. to jedno z moich ulubionych znalezisk z second handu.

Kiedyś pracowałem w małym antykwariacie z książkami; ktoś przyniósł pudełko ze starymi książkami i dwiema takimi lampami mówiąc „weźcie sobie”. Szef ich nie chciał, więc koleżanka i ja po jednym zabraliśmy do domu.

Obraz ze sklepu z używanymi rzeczami, do którego ktoś dorysował dinozaura

Kto to pamięta…

Musiałem się pochwalić tym uroczym dozownikiem na chusteczki, który znalazłem w Nowym Jorku

Kupiłem ramę w Goodwill za 0,50$. Włożyłem zdjęcie, ale ciągle widziałem plamkę. Zdejmując tył i przytrzymując pod światło zobaczyłem to…

Przyśpieszyłem przez sklep, kiedy ją zobaczyłem. Jest taka ekskluzywna — uwielbiam ją.

W końcu… mogę pić piwo z damską klasą!

Nie wiem, czy to dziwne, czy po prostu niesamowite. Znalazłem je w małym lokalnym second handzie — bez wahania je kupiłem.

Znalazłem to w Goodwill — oficjalnie zostało moim bukietem na próbne wesele!

Kupiłem tę bluzę ze słoniem — nie mogłem się powstrzymać, za dużo mnie rozśmieszyła, żeby jej nie wziąć.

Zobaczcie stojak ośmiornicy, który teraz mam w kuchni

Dostałem smoka za darmo! Ma ok. 2 metrów wysokości, wykonany z ręcznie tłoczonego blachy.

Miał kiedyś służyć jako wierzchołek namiotu cyrkowego. Dostałem go od faceta, którego wuj miał jedno z domów PT Barnuma w Denver. Dałem mu kilka porad nieruchomościowych, on oddał smoka. Ma otwór w pysku na dym i miejsce na język, którego brakuje. Lekki i był porzucony na podwórku przez lata — wyobrażam sobie, że objeżdżał świat w pokazach.

Pięknie i misternie rzeźbiona czaszka z galerii Asiabarong, Great Barrington, MA

Nie mogę być bardziej zadowolony z mojego znaleziska w Goodwill. Wcześniej pracowałem w firmie zwalczającej termity i szkodniki, ale zamknęła się dwa lipce temu.

Dzisiaj zostałem zatrudniony jako koordynator wprowadzania danych w nowej, lepszej firmie zajmującej się zwalczaniem szkodników! Poszedłem do Goodwill podreperować garderobę biurową i znalazłem tę perełkę — idealny dodatek do mojej ekscentrycznej garderoby biurowej.

Moja czteroletnia córeczka nie mogła się bez tego obejść — czterometrowy pstrąg, który znalazłem!

Kupiłem te rzeczy w Savers i nie sprawdziłem tyłu — niespodzianka!

Ta koszulka musiała wrócić ze mną do domu. Za duża? Może. Ale i tak ją wziąłem.

Baleriny w kształcie ołówków. Mam nadzieję, że jakaś nauczycielka natknie się na te perełki.

Aktualizacja: ta szalona ozdoba wygląda idealnie w mojej jasnej, pełnej roślin jadalni

Znalazłem tę perełkę dziś w Savers w St. Louis. Chyba rękodzieło (bez metek) i za 2,99$ oczywiście musiałem ją wziąć.

Przyjaciółka i ja przyszłyśmy w wypożyczonych/secondhandowych sukniach ślubnych na seans filmu „Panna młoda od zaraz”. Po pokazie podeszła do nas kobieta — okazało się, że to ona była oryginalną właścicielką obu sukien!

Moja sukienka pochodziła z jej pierwszego ślubu, przyjaciółki — z drugiego. Mały świat i piękna historia.

W Goodwill w okolicach Atlanty, 15 lipca — gdy powiedziałem synowi, że jej nie kupiłem, zapytał: „Co jest z tobą nie tak?!”

Patrzę na ciebie, dzieciaku

W styczniu nabyłem jedną z najcenniejszych rzeczy — odlew życia wielkości udowej kości apatozaura!

Ma nieco ponad 6 stóp (około 185 cm) i jest z włókna szklanego. Znalazłem go z koleżanką w antykwariacie w Pocono za nieco ponad 160$. Pierwszy raz zostawiłem go, zastanawiając się „czy naprawdę potrzebuję kości dinozaura?” — żałowałem tego cały tydzień. Gdy targ ponownie otwarto, w śnieżycę po niego wróciłem i teraz stoi w moim salonie.

Prezentuję… dziwaczny koci pojemnik na bibeloty! Nie zabrałem go do domu.

Poszedłem na likwidację sklepu z antykami. Głównie niewypał, ale wyszedłem z nową biżuterią.

Siostra/siostrzenica znalazła dziś w Salvation Army fantastyczną sukienkę z dinozaurami. Tak uroczo na niej wyglądała — oczywiście zabraliśmy ją do domu.

Znalazłem dziś Casket Barbie. Trochę żałuję, że jej nie wziąłem.

Znalazłem to na wyprzedaży podwórkowej

Reklama

Skomentuj
PRZEWIŃ W DÓŁ, ABY PRZECZYTAĆ NASTĘPNY ARTYKUŁ
Wyślij znajomemu