
„Eyebombing” to zabawna praktyka doklejania ruchomych oczek do przedmiotów, która potrafi je ożywić i nadać im charakteru. Trend ten rozwinął się w latach 2000., a inspiracją bywa przypisywany projekt francuskiego artysty Do Benracassa z lat 80. XX wieku „Ça Vous Regarde”.
Choć niektórzy uważają, że doklejanie oczek do zdjęć przedstawiających żywych ludzi nie wchodzi w zakres tego ruchu, czasami dodaje fotografiom dużo humoru i sprawia, że stają się bardziej „ludzkie”.
Wielu uczestników dzieli swoje pomysły we wspólnocie na Reddicie poświęconej eyebombingowi. Grupa istnieje od 2011 roku i liczy obecnie ponad 64 tys. członków.
Galeria powstała z użytkowników — zdjęcia pochodzą od członków społeczności, którzy dzielą się swoimi pomysłami i humorem.
Tatuażyści spędzają godziny, zamieniając pomysły w trwałą sztukę — ale równie często muszą odpowiadać na…
Jestem fotografką kotów i mam dwóch wspaniałych modeli Kiedy usłyszą świst włączanego aparatu, przybiegają do…
Wrażenie pierwsze Na pierwszy rzut oka te misternie ukształtowane formy mogą wyglądać jak cyfrowe renderingi…
Street art zaskakuje na każdym kroku Sztuka uliczna potrafi zaskoczyć w najlepszy możliwy sposób. Idziesz…
Związki są wspaniałe — na początku Wyobraź sobie powrót do domu na niespodziewaną kolację: wszystkie…
Smutne, ale nie każde spotkanie z kotem, psem, krową czy słoniem kończy się dobrze. Czasem…