
Kiedy David Hollister wprowadzał w Michigan ustawę nakazującą zapinanie pasów w latach 80., otrzymał listy nienawiści porównujące go do Hitlera. W tamtych czasach tylko 14% Amerykanów regularnie zapinało pasy, mimo że od 1968 r. każdy nowy samochód musiał mieć pasy biodrowe i naramienne.
Społeczne argumenty brzmiały: „pasy są niewygodne” lub „ograniczają ruchy”, ale opór miał głównie podłoże ideologiczne.
Podobnie dorastając w północnej Europie w latach 90., często słyszałem dzieciaki z mojego podwórka mówiące, że tylko „kujonowaci frajerzy” noszą kaski na rowerze. „Co, nie umiesz jeździć?” — drwili, szykując repertuar obelg.
A jednak, podobnie jak pasy bezpieczeństwa, kask często rozdziela życie od śmierci. Aby przypomnieć, że założenie kasku to najrozsądniejsza rzecz, jaką możesz zrobić, zebraliśmy zdjęcia wypadków, które mogłyby skończyć się dużo gorzej, gdyby nie ochrona głowy.
„Jest niewygodny i gorący.” „Popsuje fryzurę.” „Nie jest modny.” „Tylko krótka przejażdżka.” „Na pewno nie upadnę.” — to tylko kilka wymówek, które ludzie podają, nie zakładając kasku podczas jazdy na rolkach, rowerze, hulajnodze czy motocyklu.
Dr Nicole Boniquit Levy, specjalistka medycyny sportowej, podkreśla, że nie ma sensownych wymówek, by nie zapinać tego podstawowego elementu ochronnego.
Uraz mózgu może powstać wskutek bezpośredniego uderzenia — powodując wstrząs lub otwarty złamany czaszki — albo w wyniku gwałtownego szarpnięcia, nagłego skrętu czy hamowania.
Nawet pozornie łagodne urazy głowy, gdy nie tracimy przytomności, mogą prowadzić do trwałych problemów poznawczych i behawioralnych: utraty pamięci, trudności z koncentracją, zaburzeń snu, a czasem do trwałej niepełnosprawności lub śmierci.
Są różne kaski do różnych aktywności — każdy typ chroni przed rodzajem uderzeń typowych dla danej dyscypliny. Zawsze zakładaj kask odpowiedni do aktywności, bo inny model nie koniecznie będzie chronić tak samo dobrze.
„Nie zakładaj, że jeden kask pasuje do wszystkiego” — radzi dr Levy. Zanim kupisz, sprawdź zalecenia producenta.
Żeby zapewnić optymalną ochronę, kask powinien:
– być wygodny, ale przylegający;
– siedzieć równo na głowie (nie pochylony do tyłu ani nie za nisko na czole);
– nie przesuwać się na boki ani przód‑tył;
– mieć pewne zapięcie, które utrzyma kask na miejscu przy pierwszym i drugim uderzeniu (żeby po uderzeniu kask nie spadł, gdy upadniesz na asfalt);
– dawać się łatwo dopasować i trzymać ustawienia.
Dwa lata temu ten kask z certyfikatem DOT uratował mi życie — wchłonął większość siły uderzenia przy upadku na asfalt. Z przodu widać wgniecenie, które bez kasku pewnie oznaczałoby pękniętą czaszkę, a liczne otarcia na górze i pod brodą świadczą, że bez niego skończyłbym znacznie gorzej. Dzięki temu dziś jestem w pełni sprawny.
Jeśli jeździsz, zachęcam do posiadania i zakładania takiego kasku za każdym razem — najlepiej z osłoną twarzy. Jeśli znasz kogoś, kto jeździ, przypomnij mu o tym.
Dr Levy zwraca uwagę, że trudno czasem nakłonić dzieci, by zawsze nosiły kask, dlatego to rodzice powinni ustalać twarde zasady: bądź konsekwentny i stanowczy — bez negocjacji: albo kask, albo brak jazdy. Dzieci, widząc to, szybciej wyrobią sobie nawyk.
Rodzice powinni też dawać przykład i sami nosić kaski.
Jechałem na rowerze w Dzień Niepodległości, ktoś odpalił fajerwerki tuż nade mną — poczułem huk i gorąco. Miałem przez dzień lekką utratę słuchu. Na szczęście miałem kask.
Jeśli chodzi o dobór kasku dla dziecka: nie kupuj „na zapas”. Kask powinien idealnie pasować przy zakupie. Przymierzaj różne modele — po zapięciu kask nie powinien przesuwać się na boki ani przód‑tył, a czoło powinno być zasłonięte.
Kaski dla najmłodszych powinny mieć zapięcie, które przy groźniejszym wypadku trzyma kask, ale przy ciągłym, mocnym pociągnięciu zwolni (by zminimalizować ryzyko uduszenia). Kask dziecięcy zwykle pasuje przez kilka lat — wiele modeli ma wymienne wkładki dopasowujące kask do rosnącej głowy.
Te wytyczne dotyczą dzieci powyżej 1. roku życia — według pediatrów niemowląt poniżej roku nie powinno się przewozić na rowerze. Nie są wystarczająco rozwinięte ani mięśniowo, ani kostnie, a szyja nie utrzyma nawet lekkiego kasku.
Pamiętaj też, że kaski się zużywają. Niektóre są projektowane na jedno silne uderzenie (np. rowerowe — pianka miażdży się, żeby wchłonąć energię), więc po takim uderzeniu trzeba je wymienić, nawet jeśli nie widać pęknięć.
Inne, jak kaski do futbolu czy hokeja, mogą znosić wiele umiarkowanych uderzeń, ale po jednym poważnym wypadku też mogą wymagać wymiany — szczególnie gdy widać pęknięcia czy trwałe wgniecenia.
Mój kask: Giro Cormick MIPS — spełnił swoje zadanie. Po zdarzeniu lekarze nie stwierdzili wstrząsu. Czy istnieje jeszcze bezpieczniejszy model? Ludzie polecali m.in. Giro Aether czy Bell Z20 (oba z MIPS).
Jako dzieci uwielbialiśmy wertować książki typu „Gdzie jest Wally?” i polować wzrokiem na jedną ukrytą…
Każdy ma swoją definicję dobrego nauczyciela, ale większość z nas zgodzi się, że spokój i…
Stany Zjednoczone przechodzą obecnie poważne zawirowania — wiele osób jest niezadowolonych z polityki obecnej administracji,…
Maluchy potrafią mówić rzeczy tak niewinne, zaskakujące i zabawne, że aż trudno w to nie…
I tak oto 2025 dobiegł końca. Mówią, że czyjeś nieszczęście to czyjaś szansa, ale w…
Ludzie często wyobrażają sobie życie kota jako pasmo leniwego wylegiwania się, podjadania smakołyków i miauczenia…