
46% kobiet na świecie nie czuje się bezpiecznie idąc sama. Wiele z nich spotyka się z nieprzyjemnymi, natarczywymi zachowaniami mężczyzn — doświadczeniami stresującymi i upokarzającymi.
Na szczęście często pojawiają się historie, w których kobiety skutecznie i pomysłowo odpowiadają takim męskim zachowaniom. Poniżej znajdziesz wybór najciekawszych relacji — może któryś sposób przyda ci się w podobnej sytuacji.
Był facet w pralni, który mnie nachodził. Gdy wyszłam z toalety, po prostu przesunęłam suwak spodni do przodu, udając „regulowanie” jak facet. Gdy on spojrzał szeroko otwartymi oczami, puściłam głęboki, nienaturalny męski głos: „Idziesz następny?” Wtedy udawałam, że jestem zaskoczona własnym tonem i próbowałam zmienić głos. Facet uciekł krzycząc: „HELL NAH IM GOOD BRO.” Mama do dziś się z tego śmieje.
Pierwsze zdanie: „Po pierwsze — powinieneś umyć zęby.” To często załatwia sprawę natychmiast.
Przyjaciółka mówi chłopakom: „Muszę iść zrobić wielką kupę” — działa jak sposób na szybkie zniknięcie natrętów.
Nie tylko na ulicy: kobiety doświadczają natarczywości także online. Raport z 2020 roku pokazuje, że 58% dziewcząt i młodych kobiet zetknęło się z jakąś formą nękania w sieci.
Na dworcu zaczęłam krzyczeć „bloody hell” tak głośno, że facet sprintem zniknął w jedną sekundę.
Gryzę zęby jak zombie — na moją małą odpowiedź kot robił to przy oknie i odganiało zwierzaki, więc spróbowałam na ludziach i też działa.
Miałam 15 lat, on pewnie około 30 — gdy nachodził mnie w klubie, walnęłam go łokciem w brzuch. Natychmiast się wycofał.
Odrzucenie w sieci często oznacza kalkulowanie ryzyka: jak osoba zareaguje, czy eskaluje, czy będzie naciskać dalej. W praktyce ludzie czasem spędzają dużo czasu, tworząc jedno zdanie, które ma przede wszystkim zminimalizować ryzyko odwetów, a nie uprzejmie odrzucić.
Otwórz oczy ekstremalnie szeroko, jak w filmie grozy, i uśmiechnij się maksymalnie — paraliżuje to wielu natrętów.
Zachowałam się jak velociraptor: krzyk i gonitwa. Goniłam faceta kilka przecznic — uciekł jak opętany.
W parkingu zaczęłam szczekać i biec w jego stronę — zostawił miejsce w kilka sekund.
Wpatruję się w przestrzeń w jego kierunku i prowadzę rozchwianą rozmowę z wyimaginowaną postacią: schylam się, wkładam buty na niewłaściwe stopy, proszę go, by zrobił to samo, nawiążę kontakt wzrokowy i zaczynam dłubać w nosie — przez lata jazdy nowojorskim metrem nauczyłam się być dziwniejsza niż inni i to działało.
Mój długotrwały były niszczył moje rzeczy podczas przeprowadzki — zgłosiłam sprawę na policję i dzięki zeznaniom trafił do aresztu za ukrywanie nielegalnej broni.
Kobieta, która dostała niechcianą fotografię intymną, odpowiedziała wysyłając zdjęcie używanych produktów higienicznych ― skuteczne i obrzydliwe zarazem.
Jeśli spotykasz natręctwa online, skuteczne bywają krótkie, rzeczowe odpowiedzi bez angażowania emocji. Im więcej słów i tłumaczeń, tym większa szansa, że osoba będzie kontynuować natarczywość. Po odrzuceniu warto szybko ograniczyć jej dostęp — zablokować, zmienić ustawienia prywatności lub zgłosić zachowanie.
Kiedy ktoś pytał „dlaczego zachowujesz się jak facet?”, odpowiedziałam patrząc mu w oczy: „Ktoś musi być mężczyzną w tej sytuacji — najwyraźniej nie ty.”
Dziewczynka lat 13 zauważyła mężczyznę obmacywującego się w parku, spojrzała na niego, policzyła „trzy” i dodała „na dziesięć”. Poszła do mamy i na policję, dając dokładny opis napastnika.
Szczekałam na niego, odwróciłam się plecami, zaczęłam robić selfie z jego sylwetką i natychmiast wysłałam zdjęcia komuś innemu — działania często robią większe wrażenie niż słowa.
Odpowiedź na nachodzenie? Głośne bekanie podczas jego monologu.
Jedna z odpowiedzi to zaskakująca propozycja: „Czy poznałeś naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa?” — nagłe zmiana tematu zniechęca wielu natrętów.
Kiedy kobieta była śledzona w mieście, zwolniła, a gdy napastnik doszedł bliżej — zgasiła na jego twarzy papierosa. Natychmiast odpuścił.
Facet rzucił puszką piwa w stronę mojej głowy — przejechałam go samochodem.
Nie moja historia, ale słyszałam, że powiedzenie „jestem trans” potrafi sprawić, że niektórzy nachalni hetero mężczyźni od razu tracą zainteresowanie.
Zwykłe „powiedz, że jesteś trans” — krótka metoda, która w niektórych przypadkach kończy rozmowę.
Starszy natręt zaczął flirtować — spojrzałam i zapytałam: „Wujek Todd??” — od razu uciekł (nie mam wujka Todda).
Mężczyzna zapytał, co mogę jeszcze lizać (jadłam lody). Spojrzałam mu w oczy i odparłam: „Twoją krew, jak tylko pozwolę.” — reakcja była natychmiastowa.
Pracowałam jako kasjerka, facet położył długopisy na ladzie — uderzyłam nimi jak najgłośniej puszką tuńczyka. Wyszedł zanim zdążyła przyjechać policja.
Gdy facet próbował komplementować mój wygląd w pubie, przerwałam go: „To nie jest komplement, który możesz mi dać” — dodałam, że moja dziewczyna może, on — nie. W tym momencie pojawiła się moja partnerka i sytuacja zakończyła się dla niego żenująco.
Podszedł do mnie w barze, zaproponował komplement jako „sekret” — odpowiedziałam: „To nie jest sekret, cała knajpa wie, że jestem sexy i świetnie tańczę.” Zaniemówił i odpuścił.
Obniżyłam wzrok, patrzyłam przez rzęsy i powiedziałam, że „my” (głosy w mojej głowie) nie doceniamy jego tonu przy odrzuceniu — zdezorientowało go to i odszedł.
Pocałowałam moją najlepszą przyjaciółkę przed nim i głośno powiedziałam, jak bardzo cieszę się na paradę dumy, na którą idziemy — facet natychmiast się odsunął.
Wrzucam screeny ich nękających komentarzy i prywatnych wiadomości na ich własne profile, żeby wszyscy to widzieli — publiczne ujawnienie często kończy sprawę.
Nie zawsze trzeba być „twardą” — kiedy facet mnie nie odstępował, zaczęłam opowiadać o wszystkich nieszczęściach, jakie mnie spotkały, aż zrobiło się to dziwaczne. Często trik polega na byciu jeszcze dziwniejszym od nich.
Kiedyś mówiłam: „Cześć! Mam na imię RainDrop, urodziłam się na Woodstocku!” — większość odchodziła. A ci, którzy nie odchodzili, kończyli z własnymi napojami na koszuli.
Prosisz faceta o rytuał golenia pleców przed rodziną, by „zasłużyć na moją niewinność” — ma ogolić wszystkich mężczyzn w rodzinie i udowodnić swoją męskość. Absurd działa i odstrasza.
Weszłam do mieszkania, zauważyłam ruch i krzyknęłam do złodzieja: „CO DO CH…?” — facet wpadł w panikę, zostawił wszystko i uciekł przez okno. Małe, głośne skonfrontowanie potrafi zadziałać.
Gdy miałam 12 lat, facet obleśnie na mnie gapił — spojrzałam mu w oczy i zapytałam: „Dlaczego gapisz się na dwunastolatkę?” Od razu się ulotnił.
Skoczyłam na ławkę, zdjęłam buty i machałam nimi, krzycząc jak Gollum — działało kiedyś na niedźwiedzie, działa na nachalnych mężczyzn teraz.
„Przykro mi, nie mam drobnych” — proste, asertywne i skuteczne.
Starszy facet zagaił: „Dzień dobry, panie.” Odpowiedziałam mu, że mam zamiar wysadzić tamto WC — facet odwrócił się i odszedł błyskawicznie.
Kiedyś barman nie dawał mi spokoju — w odwecie przespałam się z obiema jego siostrami. Nie żałuję.
Grupa facetów podeszła do mnie, a ja w połowie zdania odeszłam, śpiewając piosenkę „meow meow” — zaskoczenie i dystans zrobiły swoje.
Skarciłam go: „Twoja mama chyba niczego cię nie nauczyła” — facet stracił rezon i zaczął się plątać przed kolegami, którym próbował imponować.
Zapytałam go, kiedy ostatnio przytulił swojego syna i czy jest z niego dumny — takie pytania potrafią postawić natrętów w niezręcznej pozycji.
Byłam pijana i facet nie odstępował — ruszyłam na wszystkie cztery i zaczęłam szczekać jak rozpaczliwy pies. Zostawił mnie w spokoju.
Udawałam głuchą — czasami pozorna nieświadomość pomaga uniknąć dalszego zaangażowania.
Wymiotowałam na niego — powiedziałam, żeby odszedł, nie chciał, więc to zrobiłam. Odszedł natychmiast.
Narysowałam mu ciążowy brzuch i pokazałam to od razu — rysowałam szybciej niż w życiu, ale zadziałało.
Mój właściciel domu mnie nękał i miał kamery oraz inne nielegalne rzeczy. Przestałam płacić ostatnie dwa tygodnie czynszu, zgłosiłam jego nieporządek radzie i gdy zadzwonił na policję, skorzystałam z praw lokatora. Spakowałam się w swoim tempie i głośno opowiedziałam całej ulicy, jaki to drapieżnik. On musiał potem doprowadzać wszystko do porządku — mam nadzieję, że przemyślał, zanim komuś znów psiknie.
Po prostu daję im numer do taty.
Druk 3D istnieje już niemal czterdzieści lat, ale dopiero ostatnio jego prawdziwy potencjał zaczął być…
Gdzie mieszka to „tak… ale” Ten drobny głos w głowie, który tuż po zgodzie rzuca…
Koty potrafią przykuć naszą uwagę i skraść serce — i nie jest to wyłącznie współczesne…
Nauka przyniosła społeczeństwu ogrom korzyści — od szczepionek, przez elektryczność i aparat fotograficzny, po internet.…
Wprowadzenie Każda rodzina ma swoje dziwactwa i nietypowe zwyczaje. Kiedy zostajesz zaproszony na obiad, imprezę…
Brandy Buckley, 43-letnia mieszkanka West Melbourne na Florydzie, nieświadomie połknęła gwoździe i fragmenty metalu znajdujące…