Kategorie: Rozrywka

48 osób opowiada historie o współpracownikach tak wykręconych, że powinni byli zostać natychmiast zwolnieni

Błędy przy pracy zdarzają się każdemu. Czasem jednak ludzie robią rzeczy tak skandaliczne, że aż trudno uwierzyć, że nadal mają pracę. Poniżej znajdziesz 48 relacji od osób, które doświadczyły lub widziały zachowania współpracowników zwyczajnie nie do przyjęcia.

#1

Ja. Upadłem pijany jak bela od wódki w pracy i zasnąłem na huśtawce na werandzie jednego z klientów. Kolega znalazł mnie tam; cały dzień jeździłem służbową ciężarówką i piłem. Nie zwolnili mnie. To nie był pierwszy ani ostatni raz, kiedy piłem w pracy — szefowie mnie lubili, praca wtedy była jak rodzina. Oczywiście miałem problem z alkoholem, ale na szczęście nie piję już od ponad pięciu lat.

#2

Stara firma, jakieś 25 lat temu. W małej sali narad zaczął się pojawiać odór. Po kilku próbach serwisowi nie udało się nic znaleźć, więc wstawili kamerę — nie ukrytą, na widoku. Po kilku dniach na nagraniu zobaczyli jednego z informatyków, który siusiał do fikusa stojącego w rogu pokoju. Wzywali go do HR, zaprzeczał, choć to było ewidentne na filmie. HR nie robił z tego wielkiej afery, bo akurat były problemy finansowe i nie chcieli robić pierwszych zwolnień od dekad. Po drugim złapaniu przesunięto mu biurko tuż przy toalecie, potem znów go przyłapano, i dopiero po jakimś czasie go zwolnili. Komunikat do firmy był napisany w idealnym stylu HR — delikatny, tępy, a jednocześnie informujący, że „Steve oddawał mocz na drzewko w sali B”.

#3

Jako licencjonowany mechanik miałem w warsztacie syna znajomego szefa. Był chodzącą katastrofą: montował niewłaściwe filtry oleju, dokręcał koła nieprawidłowo, robił niebezpieczne manewry przy ruszających pojazdach — raz wyskoczył z samochodu, żeby zamknąć bramę, a wóz jechał do tyłu i go przygniatał; innym razem „stanął na hamulcu” i w panice zdjął nogi z pedałów, co poskutkowało rozwaleniem auta o ścianę. Prosiłem szefa, żeby się go pozbył, ale został. To był nieodpowiedzialny i niebezpieczny pracownik, który nie poniósł konsekwencji.

#4

Była w pracy kobieta kompletnie obsesyjnie prześladowująca mężczyznę z innego działu. Śledziła go, jeździła pod jego dom, dzwoniła z różnych numerów — aż w końcu ugryzła go w ucho. Firma zaproponowała, żeby on przeniósł się do innej lokalizacji, a ona praktycznie nie poniosła konsekwencji. To była jedna z najbardziej rozczarowujących sytuacji z punktu widzenia sposobu, w jaki firma to rozwiązała.

#5

Mężczyzna w biurze wydrukował 50‑stronicowy raport o tym, jak nic nie robić w pracy — i dostał awans. Strategia kariery roku.

#6

W trakcie zebrania kolega dotykał mnie w piersi rękoma — i to zdarzyło się dwukrotnie.

#7

Z powodu zaniedbania nasz dział powiedział mamie trójki dzieci, że ma agresywnego raka piersi i rozpoczęto chemioterapię. Okazało się, że mój przełożony pomylił obrazy badań z inną pacjentką — była całkowicie zdrowa. Nie oddano jej ani grosza i nikt nie przeprosił, bo przyznanie się oznaczałoby odpowiedzialność prawną. Codzienne chodzenie do pracy po czymś takim napawa mnie wstrętem.

#8

Firma zorganizowała „Family Fun Health and Safety Day” — obowiązkowy piknik dla pracowników z rodzinami. Jeden pracownik miał romans z żonatym kolegą. Ten żonaty przyszedł z żoną i dziećmi. Doszło do bójki między żoną a kochanką na parkingu, pod markizą obok grilla i toi‑toiów, przy dzieciach i innych pracownikach. Nikt nie został zwolniony — wszyscy zostali na stanowiskach.

#9

Kierownik sklepu został przyłapany na dopisywaniu do karty czasu godzin, których nie przepracował. Dostał upomnienie, zabrano menedżerom możliwość edycji własnych godzin — a on po miesiącu zalogował się na konto innego menedżera i znów dopisał nadgodziny. Kolejna reprymenda i dalej pracował.

#10

18‑latek ze sklepu zjadł obiad starszej klientki prosto z lodówki. Kiedy kobieta weszła i go przyłapała, obrzucił ją obelgami. Płakała, poszła do kierownika, ten nie wystawił mu nawet oficjalnego upomnienia — „przestań brać cudze jedzenie”. Tydzień później ów pracownik wyrzucił jej buty do kompaktora. Potem został kiedyś aresztowany za kradzież samochodu.

#11

Czterech współpracowników grało w World of Warcraft podczas pracy — jeden z nich z IT odblokował porty. Grali w godzinach pracy, przez co najmniej rok. Dostało ich tylko delikatne upomnienie, nikt nie został zwolniony. Tymczasem facet, który się wkurzył, bo ktoś dotykał jego stanowiska i głośno na to reagował, został zwolniony tego samego dnia.

#12

Ktoś przyszedł do pracy pijany, prowadząc samochód służbowy, napadł słownie współpracownika, a potem przez półtorej tygodnia nie pojawiał się w pracy i nie odbierał telefonów.

#13

Mieliśmy kogoś, kto miał zostać zwolniony za spanie na stanowisku — ale przegapił ocenę wydajności, bo… spał. Zamiast zwolnienia przeniesiono ją do innego działu, gdzie listę ostrzeżeń zaczęto liczyć od nowa.

#14

Pracowałem dla małego producenta etui na telefony, który podpisał umowę licencyjną na wzory. Nasz najlepszy handlowiec zdobył kontrakt z Apple na nowe etui, a CTO zgodził się na wywiad z NYT i na pytanie dziennikarza, skąd mamy projekty telefonu, odpowiedział, że od dostawcy z Azji. Apple zerwało z nami kontrakt, odebrało produkty i zażądało zwrotu i opłacenia transportu. To miało zniszczyć firmę — roczny przychód byłby dwukrotnie większy po tej umowie. Zasugerowałem zwolnienie CTO, nic się nie stało, firma powoli podupadła i ostatecznie została sprzedana wierzycielowi.

#15

Pracowałem w opiece społecznej. Pewna kobieta notorycznie wpadała na „rozmowy w gabinecie”, była banowana z połowy domów, które obsługiwaliśmy, bo źle traktowała podopiecznych. Zniszczyła kilka kontraktów, zabrała czyjeś dziecko na nocleg, twierdząc, że jest „przybrana babcia”. Mimo tego nie tylko nie została zwolniona — awansowano ją.

#16

Pobił swoją dziewczynę na imprezie firmowej — nie raz, lecz dwa razy.

#17

Pracowałem jako pielęgniarka infuzyjna. Zespół PICC raz założył jałowe pole, pielęgniarka naszczęście zdarła koniuszek rękawiczki zębami i kontynuowała procedurę. Zgłosiliśmy to przełożonym — manager była jej koleżanką i poprosiła, żebyśmy o tym nie mówili, „że załatwi to prywatnie”. Problemy z techniką i z bezpieczeństwem pacjentów powtarzały się, mimo że zgłaszaliśmy to wyżej. W końcu osoby odpowiedzialne zorganizowały „szkolenie” dla całego oddziału, a ta sama pielęgniarka została awansowana i przeniesiona do ambulatoryjnej onkologii. Toksyczna kultura, faworyzowanie i nękanie tych, którzy rzetelnie pracowali, doprowadziły mnie do rezygnacji.

#18

Miałem współpracownika „nadzorcę studia”, którego zadanie praktycznie nie istniało — studio było nieczynne. Przepracował osiem lat na pół gwizdka: przychodził, sprawdzał maila, pił kawę, plotkował, wychodził na długie przerwy i na koniec wysyłał kilka maili. Frustrujące i zarazem zadziwiające, że nikt go nie ruszył.

#19

Facet wrzucał kostki lodu do frytkownicy — robiło się mini wybuchowe pryskanie tłuszczu. Potem zaczął wrzucać zabawki z zestawów dla dzieci, które topiły się dłużej. Kiedy jeden z przedmiotów się zapalił, wyjął go szczypcami i wrzucił do zlewu, a woda spowodowała jeszcze większy ogień. Uległ poparzeniom. Technicznie kiedyś „go zwolniono”, ale szefowa potrząsnęła tylko głową i został zatrudniony dalej.

#20

W jednym sklepie pracownik „pożyczył” czyjś samochód stojący z kluczykami i włączonym silnikiem, żeby zaparkować go za rogiem. Okazało się, że właściciel myślał, że to kradzież, bo w tym samym czasie inna osoba zostawiła identyczne auto zapalone. Sytuacja się wyjaśniła, pracownik nie został zwolniony — bo był od lat związany z rodziną właścicieli. Później wszyscy z tej ekipy zostali jednak zwolnieni, gdy wyszło na jaw, że kradli pieniądze ze sklepu.

#21

Ktoś zrobił kupę na podłodze w jednoosobowej toalecie w pracy. Było wcześnie, więc podejrzenia padły tylko na jedną osobę. Dziwne i obrzydliwe.

#22

Sprzedawca, który był naszym najlepszym wynikiem sprzedaży, robił rzeczy skrajne: spotykał się potajemnie z przełożonym przełożonego, przyniósł do biura broń i przypadkowo wystrzelił w podłogę wśród ludzi, zainscenizował „ćwiczenia pożarowe”, które wywołały panikę (ktoś dostał zawału), a podczas szkolenia z pierwszej pomocy odkroił twarz manekina. Mimo tego wciąż pracował.

#23

Przyjęli do IT faceta z certyfikatami, które były potrzebne partnerom. Szybko wyszło, że te certy „wymemłane” były nieuczciwie i facet nic nie umiał. Ciągle wymyślał wymówki, dlaczego nie przychodzi. Szef nie chciał go zwolnić, bo „mieliśmy te certy dla klienta”. W końcu wpadł na wymówkę o dwóch przebitych oponach — szef kazał innemu pracownikowi go odebrać, a sam był wtedy… na Florydzie. W końcu go zwolnili, ale zaraz po tym znalazł inną pracę dzięki tym samym certyfikatom.

#24

Jako pomocnik w autobusie szkolnym mieliśmy kierowcę, który próbował wciskać się do przodu w kolejce po dzieci, przez co chaos i niebezpieczeństwo. Na parkingu wcisnął swój autobus tak ciasno, że dzieci nie mogły wysiąść, spowodował zamieszanie i opóźnił wszystkie autokary. Zgłosiliśmy go — dostał tylko „pogadankę”. W dodatku były to dzieci ze specjalnymi potrzebami.

#25

Mój trener rozbił cały paletowy regał z telewizorami — około dziesięciu dużych ekranów. Firma i tak mianowała go kierownikiem sklepu.

#26

Włączył obwód elektryczny, przy którym ktoś jeszcze pracował.

#27

Nowa osoba w zespole — pracujemy zdalnie, mamy masę połączeń i pracy. Przeszkoliłem ją, ale po trzech miesiącach zniknęła: nie logowała się na spotkania, nie odpowiadała. Później napisała, że leżała w szpitalu z przepukliną, co brzmiało podejrzanie. Po powrocie znów znikała na tygodnie bez kontaktu. HR w końcu się zainteresowało; po drugim takim „zniknięciu” została wypowiedzenia po około miesiącu. W międzyczasie ludzie musieli przejąć jej obowiązki, co oznaczało dla mnie kilkadziesiąt nadgodzin tygodniowo.

#28

Urzędniczka podczas godzin pracy włamała się do mieszkania pracownika, skłamała, co zrobiła, i próbowała go zwolnić na podstawie dowodów zdobytych w drodze nielegalnego przeszukania. Podczas spotkania wyciągnęliśmy fakt, że to było włamanie bez nakazu i zagroziliśmy konsekwencjami prawnymi. Ostatecznie sprawę „załatwiono” i nikt nie trafił do więzienia, a menedżerka — paradoksalnie — zachowała pracę.

#29

Sekretarka upomniała CEO przed radą nadzorczą — wszyscy wiedzieli, że ma na nich wystarczająco dużo haków, by ich pogrążyć. Przeżyła to bez zwolnienia.

#30

Nauczyciel ożenił się z uczennicą, która miała 18 lat i była po maturze. Twierdzili, że nic między nimi nie działo przed ukończeniem szkoły; został odsuniety od kontaktu ze studentami na około dekadę, po czym został dyrektorem innej szkoły.

#31

Użył firmowej karty kredytowej na ponad 10 tys. dolarów zakupów prywatnych. Dostał upomnienie i nie musiał zwracać pieniędzy. Dopiero po drugim takim incydencie został zwolniony.

#32

W szkole dla dzieci wymagających wsparcia emocjonalnego była pomocniczka, która krzyczała na dzieci i wyśmiewała je, gdy płakały. Była bliską przyjaciółką dyrektora, przez co system nie zareagował właściwie. Po zgłoszeniach odeszła z pracy, ale dostała list polecający od swojej koleżanki‑dyrektorki.

#33

Sfałszowała dokument — było to aż do bólu oczywiste. Początkowo zaprzeczała, potem przyznała się, gdy zaczęto ją pytać. Jeden partner chciał jej zwolnienia, drugi nie — została na stanowisku.

#34

Mieliśmy sprzątacza „Fred”, który ma ogromne zaległości alimentacyjne. Gdy wypłata została zajęta, wpadł w szał: krzyczał, przeklinał, groził wysadzeniem miejsca. Szef mimo to nadal wołał go do sprzątania „w razie potrzeby”, bo był dobry w tej pracy.

#35

Mój dziadek dostał kiedyś pracę jako technik komputerowy w szkole, choć nie miał doświadczenia. Na rozmowie użył haseł i buzzwordów, poprosił o instrukcję i wściekle ją przeczytał, aż stał się ekspertem — i utrzymał posadę przez lata.

#36

Miał romans z koleżanką z pracy.

#37

Przez przypadek wysłał na firmową listę mailingową plik z danymi wszystkich pracowników (3 tys. osób): pensje, daty urodzeń, numery identyfikacyjne itp. Wyglądało to fatalnie, ale nie został zwolniony.

#38

Klientowi w kinie pracownik nazwał go „głupim” za zostawiony telefon i nie pozwolił mu wrócić, by go znaleźć. Telefon ukradł jeden z nocnych sprzątaczy — po kilku dniach telefon pojawił się z powrotem i klient go odzyskał. Pracownikowi nic nie zrobiono.

#39

Znajomy w dużej firmie zapomniał usunąć kod, który miał unieruchomić kopie beta gry po premierze. Dziesiątki tysięcy płyt trzeba było przepalić i przepakować przed wysyłką. Kosztowało to firmę mnóstwo dodatkowej pracy i stresu, ale kolega i tak zachował pracę.

#40

Mój kolega w supportcie hostingu przypadkowo usunął stronę klienta bez możliwości odzyskania. Usunął historię poleceń, żeby ukryć błąd i powiedział klientowi, że padł dysk. Kierownictwo zamiotło sprawę pod dywan, zaproponowało kilka miesięcy darmowego hostingu i tak rozwiązano konflikt. Po tym wydarzeniu ja złożyłem wypowiedzenie.

#41

W dużej firmie zatrudniono mnie do stworzenia strony. Graficzka, która sądziła, że to jej dział, odwołała spotkanie z firmą odpowiedzialną za płatności i zarządzanie magazynem — bo nie wierzyła, że się znam na komputerach. Skutkiem był utracony kontrakt.

#42

Podczas wyjazdu integracyjnego pracownik zniknął tuż przed spotkaniem na lotnisku: telefon wyłączony, poszukiwania, zgłoszenie zaginięcia. Po tygodniu bez rezultatów — nagle wrócił do pracy, jakby nic się nie stało — po prostu wsiadł wcześniej na lot do Tajlandii na prywatne wakacje. Temat został zamiatnięty pod dywan.

#43

Kobieta kradła pieniądze z torebek innych ekip w szatni. Zamiast ją zwolnić, zdjęto drzwi do pomieszczenia i zainstalowano kamerę — teraz musimy przychodzić w koszulkach na wierzchu w upale. Dzwoniła też kiedyś, że zmarła jej siostra — okazało się, że nigdy jej nie miała. Po jakimś czasie odeszła i… została ponownie zatrudniona, gdy inna praca jej nie wyszła.

#44

Przez długi czas ktoś przesypiał w pracy godzinami; przyłapano go na spaniu wielokrotnie, nawet nagrano, ale związek zawodowy blokował jakąkolwiek karę — nie można było go nawet zawiesić.

#45

Byliśmy na wspólnym lunchu: dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Jeden z mężczyzn wstał i zaczął masować głowę kobiety w hidżabie, przez co jej nakrycie zaczęło się zsuwać. Twierdził, że „zdejmuje pająki z mózgu”. Kobieta była zażenowana, my też — a on nadal pracował w firmie.

#46

Pracując z domu, koleżanka notorycznie logowała się o 11:00 i opuszczała spotkania, które miała prowadzić. Gdy ktoś zwracał uwagę, szef usprawiedliwiał ją, mówiąc, że pewnie pracowała do późna.

#47

Mężczyzna wjechał zbyt dużym służbowym pojazdem do garażu o za niskim przejeździe i zgniótł dach jak puszkę. Został przeniesiony do innego działu, potem znów przemieszczany przy kolejnych wpadkach — nigdy nie zwolniony. Wyglądało, jakby firma trzymała go dla „odpisów” i strat.

#48

W wieku 21 lat mianowano mnie menedżerem restauracji. Po godzinach często piliśmy z baru i robiliśmy nocne konkursy kulinarne.

Reklama

Share

Najnowsze

63 Zdjęcia Idealnie Poukładanych Rzeczy, Które Wprowadzą Porządek Do Twojego Życia

Radość płynąca z porządków nie powinna być bagatelizowana. Nie tylko dlatego, że Marie Kondo nazwała…

40 minut temu

24 Największe Nierozwiązane Tajemnice ze Świata

Żywy dziś boom na „true crime” pokazuje, że ludzie interesują się niezwykłymi, czasem mrocznymi zdarzeniami…

21 godzin temu

47 razy, gdy seniorzy byli mega uroczy i inspirujący

Moje babcie to najserdeczniejsze kobiety na świecie. Zawsze dbają, żebym nie chodził głodny, wspierają moje…

1 dzień temu

Młoda zaręczona para żyje jak w latach 30. — vintage ubrania, dom, narzędzia i samochód

Współczesność kontra przeszłość W dzisiejszym świecie panuje kult postępu i nowości. A jednak niektórzy zastanawiają…

2 dni temu

33 Poruszające Zdjęcia Ślubne z Nagród FdB 2025, Które Świętują Miłość w Najczystszej Formie

FdB to coś więcej niż konkurs FdB to międzynarodowa społeczność, która promuje i wspiera wysokiej…

2 dni temu

36 nowych komiksów o różnicach kulturowych, które rozpozna każdy podróżnik

Artystka Evangeline Neo, znana w sieci jako evacomics, ma dar wyłapywania tych momentów, gdy podróż…

2 dni temu