
Perfekcja nudzi. I tak nie da się jej osiągnąć — a często jest przereklamowana. Coraz modniejsze staje się akceptowanie siebie takim, jakim się jest. Trend związany z japońską estetyką wabi‑sabi zyskuje na popularności, a ludzie chętnie pokazują, jak celebrują swoje niedoskonałości.
Zebraliśmy kilkadziesiąt ciepłych i odważnych zdjęć i postów, w których autorzy przyjmują swoje mankamenty — często razem ze zwierzakami. Przewiń dalej, jeśli potrzebujesz przypomnienia, że warto być dla siebie łagodnym.
Wabi‑sabi to postawa polegająca na akceptowaniu niedoskonałości, przemijania i nieukończenia. Chodzi o dostrzeganie urody w rzeczach mimo asymetrii, surowości czy prostoty — czyli zaakceptowanie, że nic nie jest wieczne ani absolutnie idealne.
Pojęcie wabi‑sabi mocno rozpropagowało się jesienią 2025 roku, kiedy w sieci odświeżono fragment starej kreskówki, w którym bohater chwali różę za to, że jest „trochę przesunięta”. Klip stał się viralem i dał impuls, by wabi‑sabi zaczęto nazywać piękno niedoskonałości w memach, filmikach i zdjęciach.
BBC definiuje wabi jako „eleganckie piękno pokornej prostoty”, a sabi jako „efekt czasu i stopniowego zużywania”. Jednak podobnie jak każda próba ujęcia w słowa doświadczenia estetycznego, to tylko fragment tego, czym naprawdę jest wabi‑sabi.
Wabi‑sabi w japońskiej kulturze podkreśla akceptację jako odpowiedź na nieregularność życia — społeczeństwo, które od wieków zmaga się z katastrofami naturalnymi, wykształciło sposób doceniania piękna w drobnych, ulotnych rzeczach.
Tradycja wabi‑cha, czyli prostszy styl ceremonii herbacianej, była jednym ze sposobów wprowadzenia wabi‑sabi. Mistrzowie herbaty w XVI wieku wybierali surową, prostą ceramikę zamiast perfekcyjnych, importowanych naczyń, co zmuszało do zwrócenia uwagi na subtelne barwy i faktury.
Wabi‑sabi pozostawia coś nieukończonego, by pobudzić wyobraźnię. Dzięki temu zyskujesz trzy ważne rzeczy: lepsze wyczucie sił natury działających przy tworzeniu obserwowanego obiektu, akceptację potęgi natury oraz zdolność porzucenia dualistycznego postrzegania świata — poczucie, że nie jesteś oddzielony od otoczenia.
Wabi‑sabi uczy dostrzegać związek między człowiekiem a naturą — że jesteśmy jej częścią i podlegamy jej prawom. Niedoskonałości to ślady działania natury, dlatego lepiej współpracować z jej rytmem, zamiast z nim walczyć.
Sztuka kintsugi — naprawiania ceramiki złotem — jest blisko powiązana z wabi‑sabi, bo eksponuje pęknięcia zamiast je ukrywać. Również hanami, coroczne podziwianie kwitnącej wiśni, wpisuje się w ideę doceniania ulotnego piękna.
Chętnie usłyszymy, jak Wy rozumiecie wabi‑sabi. Czy znaliście to pojęcie wcześniej? Jak trudne jest dla Was przyjęcie własnych niedoskonałości i jakie błędy nauczyły Was czegoś ważnego? Podzielcie się swoimi historiami — to też może być piękne i wartościowe.
Ogłoszono najlepsze zdjęcia i wyróżnienia w konkursie Nature Photographer Of The Year 2019. Podczas Nature…
Twój dom to twierdza — jeśli chcesz mieć wielkie okno w toalecie od strony ulicy,…
Wstęp Wielu z nas uważa, że warto mieć oko na najbliższe otoczenie. Dla niektórych oznacza…
Wkroczmy w świat surrealizmu oczami tureckiego artysty, który tworzy niepowtarzalne, oszałamiające fotografie. Aydın Büyüktaş, autor…
Pochwała potrafi szybko zjednać sobie czyjeś sympatie, ale równie szybko może obrócić się przeciwko nam…
Wprowadzenie Gdy już myślisz, że widziałeś wszystko, trafiasz na zdjęcie kogoś, kto „przechowuje” żelki w…