
„Jak deszcz na wesele, darmowa przejażdżka, gdy już zapłaciłeś…”
Poza tym, że idealnie nadaje się do karaoke, piosenka Alanis Morissette z 1995 roku „Ironic” od lat wzbudza dyskusje. Czy autorka zdawała sobie sprawę, że opisane sytuacje wcale nie są ironiczne? A może zrobiła to celowo?
Wiele osób ma problem z rozróżnieniem, czym tak naprawdę jest ironia. Jedno miejsce, które doskonale to rozumie, to subreddit Feic — nazwa powstała od chemicznego symbolu żelaza (Fe) z dodanym „ic”, tworząc słowo przypominające „ironic”. Grupa pełna jest świetnych przykładów niezgodności oczekiwań z rzeczywistością — poniżej znajdziesz nasze ulubione.
Ponieważ wciąż istnieje zamieszanie, czym tak naprawdę jest ironia, wróćmy do podstaw. Nie chcemy nikogo obrażać — zależy nam tylko, żeby wszyscy mieli to samo pojęcie. Według jednego z opracowań, ironia to figura literacka i retoryczna oparta na kontraście.
Jeśli między oczekiwaniem a rzeczywistością pojawia się rozbieżność, sytuacja może być ironiczna. Musi wystąpić element niezgodności albo coś „niepasującego”, co zaskakuje i każe powiedzieć: „Chwila…”. Ironia często bywa zabawna, ale nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności czy pechem — konieczny jest wyraźny kontrast.
Istnieje kilka rodzajów ironii: werbalna, sytuacyjna i dramatyczna. Ironia werbalna bywa bliska sarkazmowi — na przykład gdy podczas burzy ktoś mówi: „Ale piękna pogoda!”.
Ironia sytuacyjna zachodzi, gdy dzieje się coś dokładnie przeciwnego do tego, czego byśmy się spodziewali — np. remiza strażacka, która się pali, albo doradca małżeński składający pozew o rozwód. Ironia dramatyczna natomiast pojawia się, gdy widzowie znają ważny fakt, o którym bohaterowie nie mają pojęcia — klasyczny przykład to tragedia Romea i Julii.
Ironia i sarkazm mogą się pokrywać, ale nie są tym samym. Sarkazm to forma ironii werbalnej stosowana po to, by kogoś wyśmiać lub okazać pogardę. Werbalna ironia może pełnić różne funkcje i nie musi nikogo obrażać. Innymi słowy, sarkazm bywa kontrowersyjny, podczas gdy sama ironia nie jest z założenia niegrzeczna.
Ironia pojawia się również w historii. Na przykład założyciel Anonimowych Alkoholików podobno poprosił o whiskey w szpitalu tuż przed śmiercią. Innym przykładem jest fakt, że Biblia bywa najczęściej kradzioną książką w USA — z ironią można to interpretować na różne sposoby.
Gary Kremen, twórca serwisu randkowego Match.com, podobno polecał znajomym rejestrację — w tym swojej ówczesnej dziewczynie. Ta poznała kogoś na portalu i odeszła do nowego partnera. Innym kuriozum jest Jonathan Lee Riches, który został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa za największą liczbę pozwów — po czym sam pozwał Guinnessa za opublikowanie tej informacji.
Jeśli nocujesz w słynnym hotelu z lodu w Szwecji, może cię rozbawić fakt, że w takim miejscu są… czujniki dymu. Innym przykładem jest sieć służąca kiedyś do informowania o sektach — w pewnym momencie została przejęta przez organizację, którą miała ostro krytykować.
William Eno, zwany „ojcem bezpieczeństwa ruchu”, wynalazł znaki stopu, przejścia dla pieszych, ronda, jednokierunkowe ulice i postój taxi — a mimo to nigdy nie nauczył się prowadzić. Alexander Graham Bell wynalazł telefon, ale obawiał się, że sprzęt będzie go rozpraszał, więc nie trzymał telefonu w swoim gabinecie.
Mamy nadzieję, że te przykłady ironii zainspirują Cię do robienia własnych zdjęć sytuacji, które mijasz na co dzień. Daj znać w komentarzu, jeśli natknąłeś się ostatnio na coś szczególnie ironicznego — chętnie zobaczymy Twoje znaleziska.
Nie każdy tata potrzebuje kolejnego zestawu do grillowania czy kubka z napisem. Klasyka jest spoko,…
Widzowie zwykle reagują emocjonalnie na obraz — tak, jak zamierzał jego autor. Czasami jednak życie…
Gorąca woda na żądanie, dobrze utrzymane drogi, dostęp do opieki zdrowotnej czy dobrze zaopatrzony sklep…
Między złymi wiadomościami a internetową toksycznością W czasach łamanych zawieszeń broni, skrajnych opinii i ciągłego…
Podobnie jak w przypadku celebrytów, którzy wydają się większy niż życie — dopóki nie zobaczysz…
Jeśli spędziłaś trochę czasu w internecie, pewnie spotkałaś się z określeniem „pick me”. To osoba,…