
Kiedy Brantley Harrison, wraz z pomocą swoich najbliższych, pomogła przetrwać ciężki czas maleńkiej, rannej wiewiórce, nie spodziewała się, że kiedykolwiek zobaczy ją po raz kolejny. Jednak mimo że od pamiętnego dnia minęło już 8 lat, wdzięczny zwierzak do dziś nie może zapomnieć tego, co zrobiła dla niego wielkoduszna rodzina z Karoliny Południowej. Wiewiórka wychowywała się w ich domu w towarzystwie trzech innych maluchów i do dziś zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele dobroci spotkało ją pod ich dachem. Mała Bella odwiedza swoich przyjaciół niemal każdego dnia – nie do końca bezinteresownie, ponieważ zawsze może liczyć z ich strony na hojną porcję smakołyków. Cała rodzina kocha swoją wychowankę i za każdym razem z entuzjazmem wyczekuje jej przybycia!
Ogłoszono najlepsze zdjęcia i wyróżnienia w konkursie Nature Photographer Of The Year 2019. Podczas Nature…
Twój dom to twierdza — jeśli chcesz mieć wielkie okno w toalecie od strony ulicy,…
Wstęp Wielu z nas uważa, że warto mieć oko na najbliższe otoczenie. Dla niektórych oznacza…
Wkroczmy w świat surrealizmu oczami tureckiego artysty, który tworzy niepowtarzalne, oszałamiające fotografie. Aydın Büyüktaş, autor…
Pochwała potrafi szybko zjednać sobie czyjeś sympatie, ale równie szybko może obrócić się przeciwko nam…
Wprowadzenie Gdy już myślisz, że widziałeś wszystko, trafiasz na zdjęcie kogoś, kto „przechowuje” żelki w…