
Zwierzęta to chyba najlepsze naturalne uspokajacze — bez względu na to, co robią, potrafią wywołać uśmiech i wyrzut serotoniny, którego niewiele rzeczy może dorównać. Czy są ospałe, przytulaśne czy biegają z szaleństwem w oczach, najbardziej rozbrajające są chwile, gdy zachowują się po prostu bezwstydnie głupio.
To właśnie klimat r/AnimalsBeingDerps: od psów radośnie wciągających powietrze przez uchylone okna po szopy pracze wyciągające się na czyimś balkonie — parada zwierzęcych wygłupów, które poprawią nastrój. Przewiń w dół — Twoje samopoczucie podziękuje.
Obserwowanie zwierząt zachowujących się głupio daje nam autentyczną radość, ale rodzi też pytanie: dlaczego to robią? Większość gatunków musi przecież stawić czoła nieustannym wyzwaniom: unikać drapieżników, zdobywać pożywienie i znosić trudne warunki.
Mimo tego znajdują czas na zachowania, które nie wydają się mieć praktycznego celu poza własną rozrywką. Na szczęście nauka zaczyna dostrzegać odpowiedzi na to, co wcześniej wyglądało jak zwykły chaos.
Jak informuje BBC Earth, wiele z tych pozornie przypadkowych zabaw służy ważnym funkcjom rozwojowym. Kociaki, które stalkują, skaczą i wdają się w udawane walki z rodzeństwem, w istocie ćwiczą umiejętności niezbędne w dorosłym życiu.
Gdy jeden z miotu nagle atakuje, drugi uczy się reagować na niespodziewane sytuacje — to rodzaj treningu przetrwania przebrany za zabawę.
Młode ptaki drapieżne, delfiny tworzące podwodne pierścienie powietrza, niedźwiedzie szczeniaki zapasy — wszystko to może być formą praktyki potrzebnej przy polowaniu lub obronie. Ilość i intensywność takich zabaw sugeruje, że służą one rozwijaniu kluczowych umiejętności.
Przez zabawę zwierzęta uczą się swojej pozycji w grupie. Młode kangury „boksują” z matkami, co później pomaga w ustalaniu ról w stadzie. Wilki wykorzystują intensywniejszą zabawę do manifestowania dominacji, podczas gdy niższe rangą osobniki inicjują harce, by utrzymać spójność grupy.
Nawet zdobywanie podstawowych zdolności wymaga ćwiczeń. Ryby przeskakujące przez przeszkody wodne, konie biegające zaraz po tym, jak nauczą się chodzić, czy owady toczące pozorne walki — to wszystko służy doskonaleniu ruchowych i obronnych umiejętności.
Są też zachowania, które trudno przypisać wyłącznie treningowi: wrony zjeżdżające po dachach dla zabawy, krokodyle robiące przejażdżki mniejszym osobnikom, młode słonie traktujące brzegi rzek jak zjeżdżalnie — te aktywności sugerują, że zwierzęta potrafią bawić się po prostu dla samej radości.
Pomysł, że zwierzęta bawią się po prostu dlatego, że to sprawia im przyjemność, jest ujmujący. A czy to oznacza, że mają poczucie humoru podobne do naszego? Nie ma na to prostej odpowiedzi, ale badania wskazują, że istnieje coś bardzo do niego podobnego.
Isabelle Laumer z UCLA i jej zespół spędzili ponad 75 godzin, obserwując zachowania wielkich małp w ogrodach zoologicznych. Zauważyli 18 różnych zachowań polegających na droczeniu się — od popychania po przyciąganie uwagi — co przypomina zabawne zaczepki dziecięce i sugeruje formę poczucia humoru.
Młodsze osobniki przyczepiają się do dorosłych, szczypiąc i drażniąc ich, aż uzyskają reakcję — podobnie jak dzieci, które testują granice. Badacze uważają, że to forma żartobliwego drażnienia, pokazująca, że zwierzęta mają własne wersje poczucia humoru.
Wszyscy popełniamy błędy, ale to nie usprawiedliwia fuszerki. Firmy oferujące produkty na zamówienie powinny pamiętać…
W nocy łatwo przypisać niepokojowi tajemnicę — ciemność karmi wyobraźnię. Ale słońce nie zawsze daje…
Dystopia to zwykle materiał dla powieści, jednak czasem daje wrażenie, że opisuje naszą rzeczywistość. Między…
Internet potrafi przerobić dosłownie wszystko na mema — od Berniego Sandersa w rękawiczkach, przez Boromira…
Bar wydobywa z ludzi to, co najlepsze, najgorsze i najbardziej absurdalne — a nikt tego…
Spędzanie wielu godzin dziennie w tej samej nijakiej budowli, wśród irytujących kolegów w różnym wieku,…