
Shawn Coss ma dwie córki, z którymi wielokrotnie oglądał filmy Disneya, niektóre po kilkanaście razy.
Po około pięćsetnym seansie w czasie oglądania „Małej Syrenki” postanowił przerysować serię z filmów w mrocznym stylu. Oto pewien rodzaj pasywnej agresji – jak sam to nazywa. „Kocham moje córki, ale uwielbiam tworzyć moje własne wersje ich ulubionych filmów, w przerażający i okropny sposób.” – opowiada Shawn.
Oszczędność to stan umysłu. W obliczu globalnej sytuacji gospodarczej i środowiskowej (przychodzą na myśl określenia…
Kiedy partner przekracza granicę, możesz usiąść do długiej rozmowy, wkurzyć się albo popuścić wodze małostkowości.…
Internet potrafi być zaskakująco pięknym miejscem. Pośród wszelkiej negatywności od czasu do czasu natrafiamy na…
Nasze codzienne życie jest pełne znaków — od reklam i logotypów po ostrzeżenia i ogłoszenia.…
Głęboko w ekwadorskiej Amazonii lud Siekopai wierzy, że rzeczne żółwie nigdy nie pływają samotnie. Każda…
Czasami, żeby poprawić sobie humor, wystarczy zobaczyć kota robiącego coś... po prostu robiącego coś! A…