
Alice van Kempen od ponad dwóch lat podróżuje ze swoim psem po Europie w poszukiwaniu inspirujących lokalizacji do nowych sesji zdjęciowych. Artystkę interesują przede wszystkim opuszczone budynki, atmosfera rozpadu i autentyczne dowody utraty dawnej świetności. Claire, 3-letnia suczka bulteriera, która towarzyszy jej we wszystkich wyprawach, odgrywa przy tym rolę jej jedynej modelki i osobistej muzy. Wspólnie odwiedziły już niejeden opuszczony dom, a ponadto także więzienia, bazy wojskowe, kopalnie, pociągi, samoloty, klasztory, kościoły, szpitale i farmy. Ich wspólne hobby zaowocowało serią niesamowitych zdjęć, które bez zbędnych słów wyjaśniają, dlaczego to właśnie ten wyjątkowy pies stał się inspiracją do tworzenia kolejnych zdjęć.
„Ain't no stopping us now, we're on the move.” Gdyby technologia miała swoją piosenkę przewodnią,…
Czymś, co dzieje się w klubie, ma zostać w klubie, prawda? Niekoniecznie. Kilka osób przekonało…
Nie każdy nadaje się na rodzica. Niektórzy świadomie wybierają życie bez dzieci, by w pełni…
Stare fotografie to jak małe wehikuły czasu — przenoszą nas w przeszłość i ożywiają momenty,…
Opieka nad zdrowiem psychicznym wciąż bywa tematem, o którym wielu woli nie mówić. Dla niektórych…
Wprowadzające przemyślenia o pokoleniach Między millenialsami a pokoleniem baby boomerów toczy się od lat niemal…