
Karteczki samoprzylepne – bez nich świat niewątpliwie pogrążyłby się w chaosie. Nikt nie pamiętałby o swoich zadaniach, ściany biur wyglądałyby całkiem surowo, nikt nie umieszczałby pasywno-agresywnych wiadomości na drzwiach lodówki, a przede wszystkim przegapilibyśmy tę niesamowitą wojnę na kolorowe karteczki! Wszystko zaczęło się niewinnie, od zwykłego „cześć” na szybie jednego z biurowców. Już wkrótce pojawiła się odpowiedź: „co tam?”. Pracownicy nie zamierzali na tym poprzestać – budynki mieszczące w sobie agencje reklamowe nie mogły narzekać na brak kreatywnych ludzi, którzy chętnie podjęli się kontynuowania zabawy. Nie minęło wiele czasu, by większość okien wypełniła się mnóstwem zabawnych obrazków i wiadomości. Ostatecznego efektu nie spodziewała się żadna z zaangażowanych osób!
Managerowie firm zarządzili ostatecznie usunięcie z okien wszystkich karteczek samoprzylepnych. Koniec zabawy!
Wielu z nas myśli o historii jako o zbiorze dat do zapamiętania, zapisach do studiowania…
Kto nie lubi dobrego mema o szopach? Kto nie lubi szopa? Zaraz — czy w…
Jeśli wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba jest kaczką,…
Aby wyprzedzić konkurencję, firmy robią wszystko, by trzymać projekty, innowacje i nowe produkty z dala…
Dwa miesiące przed narodzinami córki obiecała sobie coś, co wydawało się niemożliwe: rzucić etat, zostać…
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…