
Każdy zapalony turysta wie, jak trudno uchwycić na zdjęciu słynny obiekt, w pełni oddając jego prawdziwy urok. Upolowanie ujęcia pozbawionego tłumów niemal graniczy z cudem, a najlepszym ze sposobów na ich uniknięcie jest wykonanie zdjęcia w nieodpowiednim kierunku. Oliver Curtis wpadł na podobny pomysł w 2012 roku, podziwiając piramidy w Gizie. „W połowie odległości ujrzałem nowo wybudowane pole golfowe o intensywnie zielonej barwie.” – opowiada brytyjski fotograf – „Uznałem ten kontrast kolorów, tekstur i form za wyjątkowo intrygujący, szczególnie w moim nietypowym położeniu, kiedy stałem zwrócony plecami do jednego z cudów świata.”
Natalie Karpushenko — artystka łącząca ciało z przyrodą Natalie Karpushenko to fotografka sztuk wizualnych i…
Nurse są sercem opieki zdrowotnej. To zwykle oni mają najwięcej kontaktu z pacjentami — opiekują…
No miejsca nie są takie same — nawet kraje z pozoru podobne mogą zaskoczyć, gdy…
W pewnym momencie dorastania każdy uświadamia sobie, że rodzice nie mówią wszystkiego. Czasem to boli,…
Żarty na bok — praca potrafi zostawić traumę. Nie chodzi tu tylko o wrednego szefa…
Jeżeli dorastałeś w latach 2000., pewnie pamiętasz powrót ze szkoły prosto do rodzinnego komputera, by…