
Marc Allante to malarz z Hongkongu, który porzucił pracę w korporacji finansowej, by w pełni poświęcić swój czas sztuce.
„Zajmowałem się finansami, dopóki nie uświadomiłem sobie, że żałowałbym do końca życia, nie dając sobie szansy na artystyczny rozwój.” – wyznaje Allante – „Kiedy zmarła moja matka, chorująca na raka, postanowiłem przewartościować swoje życiowe priorytety. Wierzę, że z odpowiednią ilością cierpliwości i praktyki każdy ma szansę nauczyć się rysować. Miałem szczęście, zaczynając w bardzo młodym wieku i będąc do tego zachęcanym przez całą rodzinę, ale uważam, że nigdy nie jest za późno, by zacząć. Mam wyjątkowe szczęście, zarabiając obecnie na tym, co naprawdę kocham robić, ale jednocześnie staram się pracować jeszcze ciężej i nie zamierzam spoczywać na laurach.”
Inteligencja emocjonalna, życzliwość i wrażliwość są niedoceniane. To cechy, które powinni mieć dojrzali ludzie, ale…
Nie kombinuj — bo się przekonasz. Życie uczy nas na wiele sposobów: lepiej oszczędzić czas,…
Mówią, że uczciwość to najlepsza polityka. Czy zawsze tak jest? Pewien użytkownik Reddita zapytał mężczyzn,…
Istvan Kerekes to nie tylko fotograf — to człowiek, który potrafi wyczarować obraz pełen emocji.…
Wielu z was trafiło tu po comiesięczną dawkę zdjęć adopcyjnych zwierzaków — i trudno się…
Moda kręci się w cyklach — to, co było modne 20 lat temu, często wraca.…