
Fotografie ptaków autorstwa Matta Hurasa już wcześniej pojawiały się u nas i trudno się dziwić — potrafi uchwycić te zwierzęta w momentach pełnych detalu i osobowości. Od imponujących zbliżeń pokazujących pióra i błyszczące oczy, po perfekcyjnie wyczekane kadry, które sprawiają, że ptaki wyglądają dramatycznie, zdezorientowane, ciekawe świata albo po prostu komicznie — te zdjęcia pokazują, jak ekspresyjne potrafi być dzikie życie, gdy fotograf ma cierpliwość i dobry wzrok.
W tej kontynuacji prezentujemy kolejne fotografie Hurasa, w tym szczególnie rozbawiające chwile, które dowodzą, że fotografia przyrodnicza nie musi być zawsze poważna czy zdystansowana. Niezależnie od tego, czy to pingwin rozbijający się o fale, sowa uchwycona w ruchu, czy ptak wyglądający, jakby wrzeszczał na obiektyw — każdy kadr pokazuje inną stronę zwierzęcego świata.
Przewiń dalej, by zobaczyć całą kolekcję i zatrzymaj się przy zdjęciach, które najbardziej Ci się podobają.
Opis autora: Miałem szczęście uchwycić rzadko widziany i niedawno „odkryty” gatunek, tzw. Drilling Owl (Strix spinitis). Podobno wyewoluowała z puszczyka prążkowanego — potrafi obracać głowę tak szybko, że teoretycznie byłaby w stanie wydrążyć gniazda w miękkim, martwym drewnie. To zdjęcie powstało w trudnych warunkach przed świtem (ISO 10 000, 1/60 s) i uchwyciło sowę w trakcie obrotu głowy.
Lokalizacja: Falklandy. Pingwin wraca z morza, by nakarmić młode — często wyskakuje z wody tuż przed lądowaniem, wygląda to trochę jak surfing. To była dla mnie prawdziwa przyjemność obserwować te momenty lęgowe i rytuały przybraniowe.
Opis autora: Spotkałem matkę z dwoma maluchami podczas spływu kajakiem. Były bardzo płochliwe — to ptaki z lasu, nie oswojone z ludźmi. Po dwóch dniach matka zaczęła ufać mojej obecności i pozwoliła pisklętom swobodnie żerować. Na jednym z kadrów maluch sam złapał ważkę — niesamowite obserwować, jak szybko potrafią polować.
Opis autora: Kolibry wybierają czasami niezwykle chwiejne miejsca na gniazda — to jedno znajdowało się na cienkiej pnącej się łodydze i kołysało się nawet przy lekkim wietrze. Niesamowite, że jaja i pisklęta trzymały się na miejscu.
Opis autora: Po godzinach polowania na malutkie rybki i inne wodne stworzenia, ptak w końcu ma chwilę dla siebie — złapanie „szybkiego posiłku” nie zawsze jest szybkie: zajęło jej ponad 10 minut, zanim ryba trafiła do żołądka. Uważam, że to biały raczek.
Opis autora: Te nielotne pingwiny gniazdują w koloniach na subantarktycznych wyspach, często na skalistych klifach. Samiec zwykle zostaje przy gnieździe, niejednokrotnie przez kilka tygodni, podczas gdy samica wypływa po pokarm, który potem zwraca pisklętom. Na lądzie wyglądają nieporadnie, ale w wodzie są niezwykle zwinne — niemal jak ryby.
Opis autora: Po akcie kopulacji para wykonuje piękną, intymną demonstrację: skrzyżowawszy dzioby idą razem przez krótki odcinek, samiec często przykrywa samicę skrzydłem, co wzmacnia więź. To było jedno z najbardziej wzruszających doświadczeń przyrodniczych, jakie miałem okazję obserwować.
Opis autora: Maskonur używa skrzydeł, ogona i nóg jak hamulców tuż przed lądowaniem — ich wyraz twarzy, gdy stawiają stopę na ziemi, wygląda jakby robiły to po raz pierwszy i zawsze były przerażone.
Opis autora: Zakochany po uszy — samiec wykonuje imponujący zalotny pokaz: charakterystyczne „żabie” dźwięki i teatralne podrzucanie głowy. Tutaj dopiero rozpoczyna występ.
Opis autora: Dwóch samców wykonuje pokaz godowy — fascynujący spektakl zachowań zalotnych.
Opis autora: Nawet na leku (miejscu toków) zdarza się bullying — dorosłe ptaki, które były w parach i toczyły swoje rytuały, bezlitośnie wyganiają młodego samca, rzucając się na niego i goniąc po terenie.
Opis autora: Gdy ten ptak przemykał blisko obserwatorów, trudno było utrzymać go w kadrze — jego trasa polowania przyniosła go na odległość kilkudziesięciu jardów, a my tylko szczęśliwie patrzyliśmy z otwartymi ustami.
Opis autora: Te sympatyczne pingwiny z Falklandów są nieufne wobec stojących ludzi. Jeśli usiądziesz lub położysz się, często stają się ciekawskie i podchodzą bliżej.
Opis autora: Dumny moment tuż po wykluciu — zdjęcie zrobione mniej niż minutę po pojawieniu się młodego z jajka, jeszcze mokrego od żółtka. Na zdjęciu widać też ciekawskie starsze rodzeństwo.
Opis autora: Ten samiec przygotowuje się do wieczornego spotkania — w końcu musi zrobić dobre wrażenie.
Opis autora: Młody zimorodek dumnie prezentuje raki, które złapał na swoje śniadanie.
Opis autora: Miałem zaszczyt obserwować gniazdo sowy wielkiej. W tym gnieździe oboje rodzice dokarmiali pisklęta bezpośrednio — na jednym ze zdjęć widać ojca, który właśnie przyniósł nornika. Fotografowałem z daleka, używając wysokiego statywu, by uzyskać perspektywę na poziomie oczu ptaków.
Opis autora: Miałem przywilej obserwować parę jastrzębi budujących gniazdo — na przemian przynosił materiał ten samiec, podczas gdy samica nadzorowała i czasem nawoływała. Tu widać samca wracającego z wyborem odpowiedniej gałązki.
Opis autora: Mały rak prezentuje swe maleńkie szczypce, pozując na dolnym dziobie samicy cyraneczki.
Opis autora: Okres lęgowy — ten jastrząb rozgląda się z gałęzi za odpowiednimi patykami. Po chwili zrywa się i leci prosto do miejsca, gdzie zbuduje gniazdo z partnerem.
Opis autora: Piękna płomykówka siedziała na gołej gałęzi samotnego drzewa. Po ostrożnym podejściu podniosłem aparat — jak to bywa, wybrała właśnie ten moment, by odlecieć. Udało mi się złapać kadr podczas startu.
Opis autora: Gdy w Kanadzie panowały cieplejsze niż zwykle warunki, ten mały sokół polował na owady — złapał kilka szarańczy i wracał na swoje ulubione miejsce, by je zjeść.
Wiele osób ma już w domu pokaźne archiwum zdjęć z dzieciństwa — nawet jeśli nadal…
Natalie Karpushenko — artystka łącząca ciało z przyrodą Natalie Karpushenko to fotografka sztuk wizualnych i…
Nurse są sercem opieki zdrowotnej. To zwykle oni mają najwięcej kontaktu z pacjentami — opiekują…
No miejsca nie są takie same — nawet kraje z pozoru podobne mogą zaskoczyć, gdy…
W pewnym momencie dorastania każdy uświadamia sobie, że rodzice nie mówią wszystkiego. Czasem to boli,…
Żarty na bok — praca potrafi zostawić traumę. Nie chodzi tu tylko o wrednego szefa…