
Podobnie jak grecki fotograf Anthimos Ntagkas, Edas Wong lubi bawić się na ulicy z aparatem. Tyle tylko, że Wong robi to głównie na drugim końcu świata – w Hongkongu.
Jego zabawne ujęcia sprytnie wykorzystują zarówno pierwszy plan, jak i tło. W wielu przypadkach nawet trudno powiedzieć, który z nich jest głównym tematem zdjęcia. Niezależnie od tego, czy jest to mężczyzna przed plakatem, który daje mu fryzurę Goku, czy ktoś chodzący w butach, które wyglądają jak ryba namalowana na ziemi – kompatybilność między nimi jest często tym, co tworzy obraz.
Instagram: @edaswong
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…