
Kilka lat temu Anthimos Ntagkas próbował fotografii ulicznej i od razu się od niej uzależnił. Był zafascynowany zachowaniem ludzi, gdy nie byli świadomi istnienia fotografa. Uchwycenie prawdziwej tożsamości osoby stało się głównym celem jego pracy, ale z czasem rozwinął umiejętność robienia tego w coraz bardziej kreatywny sposób.
„Najbardziej interesujące są fotografie, które wykorzystują połączenie motywów”, powiedział Ntagkas. „Połączenie dwóch różnych motywów lub więcej na jednym zdjęciu jest bardzo intrygujące”.
Chociaż wpływa na niego wielu mistrzów rzemiosła, głównym zmartwieniem Anthimosa zawsze było wymyślenie czegoś zupełnie innego. I można powiedzieć, że jest w tym naprawdę dobry. Każda z jego prac wydaje się opowiadać inną historię, a umiejętność odkrywania różnych tematów w jego pracy sprawia, że wierzy, że nigdy nie straci zainteresowania fotografią.
Natychmiastowy zastrzyk dobrego nastroju Jeśli potrzebujesz szybkiego poprawienia humoru, „Urocza akcja ratunkowa” może być dokładnie…
Kiedy słyszę słowo „kolekcjonowanie”, myślę od razu o komiksach, znaczkach czy starych monetach. Tymczasem ludzie…
Kiedy nazywamy miejsce „domem”, a nie tylko „domem”, przypisujemy mu pozytywny ładunek emocjonalny. Tymczasem okna…
Kto by pomyślał, że można zarabiać, dojąc węże, próbując karmy dla zwierząt, albo pracując jako…
Historia to skrzynia pełna bezcennych chwil, niezwykłych ludzi, spotkań, miejsc i wydarzeń. Jednak czas płynie…
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, o czym myśli jajko patrząc w przyszłość, jak gołąb odbiera miejskie…