
Erik Marcinkowski jest fotografem z okolic Toronto w Ontario w Kanadzie. Od kilku lat fotografuje dziwne autoportrety dla zabawy i uczy się nowych technik. Wszystko zakończyło się serią autoportretów, którą nazywa „DiscomfortFood”.
„DiscomfortFood” dotyczy mojego ciała, mojego wizerunku i zdrowia psychicznego poprzez soczewkę fast foodów.” – komentuje Erik. „W szczególności mam słabość do śmieciowego jedzenia. Dla mnie to pizza, makaron, ziemniaki, popcorn, Pepsi, ciasto. Węglowodany i cukier, lody, hamburgery i solone frytki!”
„Od początku tego projektu rozwinąłem znacznie szczęśliwsze i zdrowsze relacje z jedzeniem. W ciągu ostatnich kilku lat straciłem około 27 kilogramów, a wszystko to dzięki zmianom w diecie i pozostawieniu po sobie niezdrowej żywności, która jest przedmiotem niektórych zdjęć poniżej.”
Instagram: @erikmarcinkowski
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…