
Alan McFadyen jest zapalonym fotografem dzikiej przyrody. Po 6 latach prób ostatecznie odnalazł ujęcie, o którym marzył od momentu, w którym rozpoczął swoją przygodę z fotografią. Zgodnie z jego przeliczeniami, spędził 4200 godzin i wykonał aż 720 tysięcy ujęć, by ostatecznie wyłonić wśród nich perfekcyjne zdjęcie polującego zimorodka, przebijającego swoim dziobem gładką taflę jeziora.
„Zdjęcie, o którym marzyłem, to idealne zanurzenie bez skazy w postaci rozprysku. Wymagało to nie tylko odnalezienia odpowiedniego miejsca i precyzyjnego wyboru właściwego momentu, ale także szczęścia natrafienia na ptaka, który bezbłędnie wykona pożądany manewr.” – wyznaje McFayden – „Często zdarzało mi się tworzyć 600 zdjęć w trakcje jednej sesji, ale żadne z nich nie było wystarczająco dobre. Kiedy je teraz oglądam, zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele kosztowało mnie to pracy.”
Praca w medycynie to ogromny stres, duża odpowiedzialność i częste konfrontacje z traumą — bez…
Poza Long Island Iced Tea barmani serwują też najciekawsze plotki i najbardziej dziwaczne wyznania, których…
Organizacja ślubu wiąże się z wieloma decyzjami. Są sprawy największe — miejsce, suknia, świadkowie, rozstawienie…
Miłośnicy fotografii przyrodniczej mają na co czekać w październiku. W dniach 23–25 października 2026 roku…
Hollywood zawsze pełne było znanych rodzin; wiele gwiazd dorastało mając słynnych rodziców w świetle reflektorów.…
Przepłynąć obok choćby jednej czerwonej flagi i jest spora szansa, że utoniesz, zanim poczujesz prąd…