
Kiedy myślimy o Wenecji, myślimy o wodzie. Ale czy kiedykolwiek pomyślałeś, że w historycznym europejskim mieście może być za dużo wody?
Kiedy fotografka Natalia Elena Massi odkryła powódź w Wenecji, natychmiast spakowała torby i postanowiła zbadać ją osobiście. I chociaż nie była to jej pierwsza wizyta w mieście, całe to doświadczenie ją zaskoczyło.
„Słyszałam o powodzi w wiadomościach.” – powiedziała Natalia. „Mieszkam we Włoszech, w Brescii, mieście oddalonym o 100 kilometrów od Wenecji. Wiemy, że w Wenecji są powodzie. Wenecjanie są do tego przyzwyczajeni, ale tym razem był to wyjątkowo duży przypływ.”
Instagram: @christmalia
Wprowadzenie Nowojorska artystka Judith Braun stworzyła te niezwykłe pejzaże i abstrakcyjne wzory, używając jedynie palców…
All About Photo ogłosiło laureatów nagród All About Photo Awards 2026 – The Mind’s Eye.…
Czasami jedno zdjęcie potrafi przenieść nas w przeszłość. A co, gdyby można było włożyć to…
Jazda autem to dla wielu czysta przyjemność — ulubiona muzyka, poczucie prędkości i wolności. Aż…
Poznaj Kelsie Brumet — ilustratorkę, którą na Instagramie opisuje jako „trochę artystycznego gremlina”. Tworzy urocze…
Od jedenastu lat odwiedzam opuszczone miejsca na całym świecie. Zawsze, gdy mam okazję, robię tam…