
Kiedy myślimy o Wenecji, myślimy o wodzie. Ale czy kiedykolwiek pomyślałeś, że w historycznym europejskim mieście może być za dużo wody?
Kiedy fotografka Natalia Elena Massi odkryła powódź w Wenecji, natychmiast spakowała torby i postanowiła zbadać ją osobiście. I chociaż nie była to jej pierwsza wizyta w mieście, całe to doświadczenie ją zaskoczyło.
„Słyszałam o powodzi w wiadomościach.” – powiedziała Natalia. „Mieszkam we Włoszech, w Brescii, mieście oddalonym o 100 kilometrów od Wenecji. Wiemy, że w Wenecji są powodzie. Wenecjanie są do tego przyzwyczajeni, ale tym razem był to wyjątkowo duży przypływ.”
Instagram: @christmalia
Wraz z dzisiejszym zaćmieniem Słońca przyciągającym uwagę milionów ludzi na świecie, warto przypomnieć sobie niezwykłe…
Kiedy widzimy znane osoby, zwykle oglądamy efekt końcowy ich kariery — czerwone dywany, głośne projekty…
24 września 1988 roku kanadyjski sprinter Ben Johnson w ciągu 9,79 sekundy pobił rekord świata…
O projekcie Brytyjski fotograf Brock Elbank od wielu lat tworzy portrety osób, których twarze, ciała…
Sztuka i wzornictwo, Sztuki wizualne Opublikowano 03 wrz 2026 Koty mają dar sprawiania, że pozornie…
Love bombing to manipulacja. Ma miejsce, gdy ktoś zasypuje cię słodkimi słówkami i gestami, aby…